Connect with us

CELEBRITY

Nawet 1000 zł miesięcznie więcej w kieszeni. Tak PiS kusi klasę średnią

Published

on

PiS odkrywa pierwsze punkty swojego programu. Przemysław Czarnek, kandydat tej partii na premiera, przedstawił trzy pierwsze propozycje z 21-punktowej wyborczej ofensywy. Wśród propozycji jest odejście od systemu ETS, ale też zmiany w dorabianiu dla pracujących seniorów oraz podniesienie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. do 180 tys. zł. Jak wynika z wyliczeń eksperta dla “Faktu”, pracujący mogliby zyskać nawet tysiąc złotych miesięcznie.

Przemysław Czarnek w niedzielę, 14 czerwca, w Kaliszu przedstawił elementy programu wyborczego. Ma mieć 21 punktów, na razie poznaliśmy trzy z nich. To odejście od systemu ETS, zwolnienie z PIT pensji dorabiających seniorów do kwoty 2 500 zł na rękę. Kolejna propozycja to podniesienie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. zł do 180 tys. zł.

Czarnek proponuje zmiany w PIT. Drugi próg mocno w górę

“Fakt” przygląda się tej ostatniej propozycji. Problem jest, bo coraz więcej Polaków wpada w drugi próg i płaci wyższy PIT — nie 12 proc., a 32 proc. Z najnowszych danych Ministerstwa Finansów wynika, że już 2,4 mln podatników płaci wyższy PIT. Tylko w 2025 r. ich liczba wzrosła o pół miliona. To nie tylko bardzo dobrze zarabiające osoby, ale coraz częściej dotyczy to pracowników sfery budżetowej — nauczycieli, ale też pielęgniarek. Trzynastka, nagrody, dodatki, jakie otrzymują do pensji, powodują, że wpadają w drugi próg podatkowy.

Coraz więcej Polaków wpada w drugi próg. Sprawdzamy, kiedy tracisz na pensji

Teraz propozycja wraca w programie PiS. Według niej drugi próg ma zostać podniesiony ze 120 tys. do 180 tys. zł. Dla małżeństw miałby wynieść 360 tys. zł. Jak wynika z wyliczenia przygotowanego przez Piotra Juszczyka z inFaktu, zysk z takiej zmiany może wynieść nawet tysiąc złotych miesięcznie.

Dziś jest tak, że ktoś przekroczy 120 tys. zł dochodu i od razu wpada w 32 proc. stawkę podatkową. Po zmianie, po przekroczeniu 180 tys. zł dopiero podatnik płaciłby wyższy PIT. Moim zdaniem należałoby wprowadzić jeszcze pośredni próg podatkowy. Na przykład w wysokości 150 tys. zł, przy którym byłoby 20 proc. PIT — mówi “Faktowi” Piotr Juszczyk. Jak twierdzi, wprowadzenie pośredniego progu sprawiłoby, że reforma byłaby mniej kosztowna. Szacuje, że podwyższenie progu to koszt ok. 20 mld zł rocznie. — Należałoby jeszcze wprowadzić coroczną waloryzację progów i kwoty wolnej od podatku. Skoro co roku podnoszone są składki ZUS, rośnie pensja minimalna, także progi powinny być podnoszone, np. o inflację lub wzrost najniższej pensji — dodaje ekspert.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Unitednews360