CELEBRITY
17-latka bez prawa jazdy rozbiła auto. W środku było sześć osób. Czytaj więcej w komentarzu 👇
17-latka bez prawa jazdy zabrała znajomych na przejażdżkę, choć w aucie było aż sześć osób. Finał był dramatyczny: samochód uderzył bokiem w drzewo w Dankowicach (woj. śląskie), a rannych przewożono do trzech szpitali. — Wszyscy byli trzeźwi. Dziewczyna nie miała uprawnień — powiedział “Faktowi” podkom. Sławomir Kocur z bielskiej policji.
Do wypadku doszło we wtorkowy wieczór w Dankowicach przy ul. św. Maksymiliana Kolbego. Samochód osobowy zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR. Policja przekazała, że do szpitali trafiły cztery osoby spośród sześciu.
Za kierownicą siedziała 17-letnia dziewczyna, która nie miała prawa jazdy. Jak relacjonował nam podkom. Sławomir Kocur, nastolatka “wzięła na przejażdżkę swoich znajomych”. W aucie było łącznie sześć osób, czyli o jedną więcej, niż przewidują przepisy.
Policjant podkreślił, że wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. — Każdy jeden — zaznaczył. Dodał też, że brak uprawnień i umiejętności mógł mieć znaczenie dla przebiegu zdarzenia. Samochód wypadł z drogi i znalazł się w rowie. Według informacji przekazanych nam przez policję cztery osoby trafiły do szpitali: jedna do Katowic, dwie do Oświęcimia i jedna do szpitala pediatrycznego w Bielsku-Białej.
Policja ustaliła wszystkich uczestników wypadku
Po wypadku część osób oddaliła się z miejsca zdarzenia. Policja szybko dotarła jednak do wszystkich uczestników. — Wszyscy zostali ustaleni od razu — powiedział “Faktowi” podkom. Kocur. Jak zaznaczył, dla funkcjonariuszy najważniejsze było sprawdzenie, czy nikomu nie zagraża niebezpieczeństwo i czy wszyscy zostali objęci pomocą medyczną.
Policja nie przesądza, jakie będą dalsze konsekwencje dla pasażerów. — Na razie to jest wypadek — usłyszeliśmy od oficera prasowego. Funkcjonariusz nie miał na tę chwilę informacji o aktualnym stanie zdrowia 17-latki. Dotychczas nie ustalono, skąd nastolatka wzięła samochód. Dowiedzieliśmy się, że pojazd na pewno nie został skradziony.
Wypadek w Dankowicach. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR
Zgłoszenie o zdarzeniu przy ul. św. Maksymiliana Kolbego wpłynęło do służb o godz. 18.49 we wtorek, 16 czerwca. Strażacy informowali, że po przyjeździe na miejsce zastali rozbity samochód osobowy, który uderzył bokiem w drzewo. W trakcie działań stan jednej z osób miał się pogorszyć, dlatego zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.