CELEBRITY
Poseł PiS wywołał skandal wpisem. “Słowa godzą w wizerunek Sejmu”
Poseł PiS Mariusz Krystian wywołał skandal, odnosząc się do afery wokół Szpitala Południowego w Warszawie i używając w swojej wypowiedzi nazwiska nazistowskiego zbrodniarza Josefa Mengele. — Jeżeli wpłynie wniosek do Komisji Etyki, to zajmiemy się tą sprawą. Uważam, że należy potępiać takie zachowania na każdy możliwy sposób — mówi w “Fakcie” przewodnicząca sejmowej komisji Ewa Schaedler.
Przypomnijmy, poseł PiS zamieścił 25 czerwca w serwisie X krótkie nagranie sprzed warszawskiego szpitala. — W tym szpitalu działał dr Mengele Donalda Tuska i Koalicji Obywatelskiej — powiedział. Po fali krytyki, jaka spadła na polityka, wpis został usunięty z mediów społecznościowych. Jak się okazuje, nie zamyka to jednak sprawy.
Do aktywności polityka PiS odniosła się w “Fakcie” przewodnicząca sejmowej Komisji Etyki Ewa Schaedler. — Brak słów. Żyjemy w świecie, w którym część polityków zapomniała, że słowa mają znaczenie. Przede wszystkim zapomniał, że jako osoby publiczne powinniśmy brać pod uwagę, jakie mogą być skutki wypowiedzi — mówi posłanka.
Oczywiście, jeżeli wpłynie wniosek do Komisji Etyki, zajmiemy się tą sprawą. Uważam, że należy potępiać takie zachowania na każdy możliwy sposób. Jednocześnie na Komisji Etyki może się nie skończyć — Koalicja Obywatelska mogłaby wobec takich słów wyciągnąć konsekwencje prawne
— komentuje Schaedler.
Podkreśla, że wiele osób mogło poczuć się dotkniętych wypowiedzią. — Przypuszczam, że trafi do nas wniosek w sprawie pana posła. Im więcej osób zdecyduje się na taki ruch, tym większą ma on siłę oddziaływania na wszystkich członków komisji — zaznacza.
Dodaje również, że “słowa są skandaliczne, godzą w wizerunek Sejmu i wygląda na to, że miały służyć jedynie chwilowemu zaistnieniu w przestrzeni publicznej”.
Do sprawy odniósł się także poseł KO Witold Zembaczyński. — Poseł Krystian powinien wziąć stetoskop i palnąć się nim w głowę. Jeżeli ktokolwiek ma zareagować, to na pewno szpital i sam zainteresowany, czyli pan Kacprzyk, który sprytnie nie został tutaj wymieniony z nazwiska przez posła, obawiając się kroków prawnych — mówi polityk.
Przede wszystkim to jest naruszanie dobrego imienia szpitala, który przyjmuje pacjentów, leczy ich dzisiaj i będzie to dalej robił w przyszłości. Przez takie wpisy ludzie jeszcze bardziej tracą zaufanie do szpitala niż to się wydarzyło w wyniku afery. Chodziło mu o skompromitowanie placówki
— stwierdza poseł KO.
— Odwoływanie się do symboliki faszystowskiej czy ustrojów totalitarnych, a zdecydowanie postać doktora Mengele jest takim symbolem, jest w Polsce karalne. Natomiast oczekiwałbym reakcji ze strony władz klubu, bo są granice szczucia na służbę zdrowia. To uderza w każdego porządnego lekarza i pacjenta — podkreśla Zembaczyński.
“Fakt” zapytał Prawo i Sprawiedliwość, czy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec posła Krystiana. — Pana posła niestety poniosło, a popełniony przez niego wpis odciąga uwagę od patologii, których PO dopuszczała się rzeczywiście w Warszawie. To nie jest stanowisko partii. Fałszowanie dokumentacji medycznej, badania bez kolejki dla polityków z kliki PO, fikcyjne zatrudnienia i złodziejstwo to przekręty, w których uczestniczyli politycy PO. Pan poseł otrzymał upomnienie — przekazał rzecznik partii Rafał Bochenek.