CELEBRITY
Wielka awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Doszło do rękoczynów. Czytaj więcej w komentarzu 👇
Gorąco podczas miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie. Jarosław Kaczyński, politycy PiS i sympatycy partii próbowali złożyć wieniec pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego, ale miejsce wcześniej zajęli działacze KOD. Prezes PiS ostro starł się słownie z policjantami, a na tyłach tłumu doszło do rękoczynów.
10 lipca przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego pojawili się m.in. Jarosław Kaczyński, Zbigniew Bogucki, Mariusz Błaszczak i Antoni Macierewicz. Politycy PiS chcieli złożyć wieniec w związku z kolejną miesięcznicą katastrofy smoleńskiej. Dostępu do samego monumentu pilnowali jednak policjanci.
Zobacz także: Operacja radnego na zawieszonym oddziale? NFZ miał o niej nie wiedzieć
Jarosław Kaczyński domagał się, aby funkcjonariusze umożliwili mu podejście pod pomnik. W trakcie rozmowy prezes PiS porównał działania policjantów do zachowania współpracowników Gestapo.
— Oni nie mają prawa odmówić mi złożenia wieńca — przekonywał Kaczyński.
Do rozmowy z funkcjonariuszami włączył się również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Policjanci tłumaczyli, że muszą przestrzegać obowiązujących przepisów i nie zakazują politykom złożenia wieńca.
Jeden z funkcjonariuszy wyjaśniał, że w przypadku naruszenia prawa policja może sporządzić dokumentację i skierować wniosek do sądu. Kaczyński przypominał z kolei wcześniejsze incydenty, do których dochodziło podczas miesięcznic smoleńskich.
Spór wybuchł, ponieważ miejsce bezpośrednio przed monumentem wcześniej zajęli działacze Komitetu Obrony Demokracji. Obie grupy zostały od siebie oddzielone policyjnymi barierkami.
Politycy PiS przez dłuższą chwilę próbowali przekonać funkcjonariuszy, by pozwolili im podejść bliżej pomnika. Ostatecznie wieniec został złożony obok stojących w tym miejscu policjantów, a nie bezpośrednio pod monumentem.
Rękoczyny na tyłach tłumu
W czasie, gdy Kaczyński i Bogucki rozmawiali z funkcjonariuszami, na tyłach zgromadzenia doszło do szarpaniny.
Jeden z mężczyzn stojących za barierkami uderzył starszego uczestnika kijkiem służącym do trzymania kamery. Następnie próbował oddalić się z miejsca zdarzenia.
Zareagował obecny na miejscu policjant, który zatrzymał mężczyznę. Incydent dodatkowo podgrzał atmosferę podczas obchodów. Mimo awantury politycy PiS dokończyli uroczystość i złożyli przygotowany wieniec obok policjantów, nie pod samym pomnikiem.