CELEBRITY
Z ostatniej chwili!
Karol Nawrocki poinformował o podjęciu decyzji ws. weta ustawy o statusie osoby najbliższej, tłumacząc, „że nic, co jest quasi małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Z kolei złożył podpis na dokumencie m.in. dotyczącym patostreamingu.
Karol Nawrocki ponownie zawetował ustawę
Prezydent Polski opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym wyjaśnił, że zawetował w ostatnim czasie dwie ustawy. Jedna z nich dotyczy statusu osoby najbliżej w związku oraz umowy o wspólnym pożyciu.
Jak tłumaczył Karol Nawrocki, miała ona „złą i szkodliwą treść”. Zaznaczył, że nie może podpisać prawa, które mogłoby stanowić alternatywę dla związku małżeńskiego. W jego opinii propozycja rządu „niosła ideologiczną treść”, a także „podważała wyjątkowy status małżeństwa”.
Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasi małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie […] Nie zgadzam sie na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić lub podmienić instytucję małżeństwa – argumentował.
Zobacz więcej: Tragedia na wieży widokowej. Nie żyje cała rodzina
Czego dotyczy zawetowana ustawa?
Ustawa ta zakłada, że dwie osoby pełnoletnie, również tej samej płci, mogłyby zawrzeć u notariusza umowę cywilnoprawną, która następnie byłaby rejestrowana w urzędzie stanu cywilnego. Miałoby to wpływ na wiele kwestii, w tym wspólność majątkową. Mogłaby zapewnić dostęp do informacji medycznych, a nawet dać prawo do zasiłku opiekuńczego, renty rodzinnej czy umożliwić decyzje ws. pochówku.
Zobacz więcej: W Polskę uderzą upały i burze z gradem. IMGW bije na alarm, w tych regionach będzie najgorzej
Inna ustawa została jednak podpisana
Karol Nawrocki wyjaśnił, że choć zawetował dwie ustawy, pod dziewięcioma kolejnymi złożył swój podpis. Jedna z nich dotyczy tzw. patostreamingu„. Jednocześnie zaznaczył, że „nie jest ona wolna od wad”.
Brakuje w niej precyzyjnej definicji patostreamingu. Powstają też wątpliwości co do egzekwowania prawa wobec transmisji prowadzonych spoza granic RP. Te zastrzeżenia są poważne i powinny zostać uwzględnione w przyszłych pracach legislacyjnych – mówił.
Wyjaśnił jednak, że „niedoskonałość przepisów nie może oznaczać bezczynności wobec przemocy, poniżania człowieka i wykorzystywania dzieci dla internetowej popularności i pieniędzy”. Tłumaczył, że podejmując decyzję, brał pod uwagę m.in. stanowisko przedstawiane przez przedstawicieli prezydenckiej rady młodzieży. Powiedział, że „młodzi ludzie widzą, jak brutalne treści wpływają na ich rówieśników”.