CELEBRITY
Dramat podczas spaceru w lesie. 3,5-latek nagle zniknął rodzicom z oczu
Rodzinny spacer po lesie w gminie Tomaszów Lubelski niespodziewanie zamienił się w dramat. Wystarczyła chwila, by 3,5-letni chłopiec zniknął z oczu rodzicom. Nadciągał wieczór, a oni nie mogli znaleźć dziecka. W poszukiwania zaangażowali się policjanci, strażacy i okoliczni mieszkańcy. Na szczęście akcja okazała się mieć szczęśliwy finał.
Do dramatycznej sytuacji doszło po południu w sobotę, 19 lipca, w gminie Tomaszów Lubelski. 3,5-letni chłopiec nagle zniknął z oczu rodzicom podczas rodzinnego spaceru w lesie niedaleko domu. Rodzice natychmiast zaczęli szukać dziecka. Gdy ich poszukiwania nie przyniosły rezultatu, wezwali na pomoc służby.
Na komendzie w Tomaszowie Lubelskim natychmiast ogłoszono alarm. Policjanci rozpoczęli szeroko zakrojone poszukiwania. Do akcji ruszyli także strażacy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej i okoliczni mieszkańcy. Teren przeczesywano również za pomocą drona.
Nie było czasu do stracenia — zbliżał się wieczór i powoli zaczynało się ściemniać. Liczyła się każda minuta.
Po niespełna godzinie od zgłoszenia dziecko zauważył policjant z patrolu interwencyjnego. Chłopiec znajdował się w lesie około kilometra od miejsca zaginięcia. Był przestraszony, ale cały i zdrowy.
Funkcjonariusze zaopiekowali się dzieckiem, po czym przekazali je załodze karetki pogotowia. Wkrótce potem chłopiec wrócił bezpiecznie do swoich rodziców.