CELEBRITY
17-latek chodził po wagonach, nagle rozegrał się dramat. Chłopak nie żyje
Tragiczny wypadek w Pile. 17-latek wszedł na wagony towarowe i nagle runął na ziemię. Mimo prawie godzinnej reanimacji, jego życia nie udało się uratować. Trwa śledztwo wyjaśniające okoliczności zdarzenia.
Wypadek w Pile
W Pile (województwo wielkopolskie) doszło do tragicznego wypadku. We wtorek 14 lipca około godziny 15, 17-letni mieszkaniec znalazł się w pobliżu torowiska przy ulicy Zatorskiej. Nastolatek zobaczył stojące na torach wagony i wspiął się na jeden z nich. Następnie przechodził po dachach maszyn. Niestety w pewnym momencie najpewniej stracił równowagę i runął na ziemię.
Czytaj też: 74 mln wyświetleń w 18 dni. To największy serialowy hit Netflixa w tym roku
Tragiczny wypadek, nie żyje nastolatek
17-latek upadł z dużej wysokości i stracił przytomność. Tamtejsze media podają, że na miejscu pojawili się policjanci, którzy rozpoczęli reanimację młodego mężczyzny. Następnie w okolice zdarzenia dotarli ratownicy medyczni i przejęli działania ratunkowe. Niestety mimo 40-minutowej walki o życie nastolatka, nie udało się go uratować.
Czytaj też: 74 mln wyświetleń w 18 dni. To największy serialowy hit Netflixa w tym roku
Trwa śledztwo
Na miejsce pilnie wezwano policyjnych techników. Zabezpieczono okolice zdarzenia i zebrano najważniejsze dowody. Policja prowadzi śledztwo pod nadzorem prokuratora, które ma wyjaśnić okoliczności śmierci nastolatka. Nie wiadomo, czy przyczyną zgonu było np. porażenie prądem, czy też był to tragiczny efekt upadku z wysokości. Śledczy ustalają także, czy 17-latek był na miejscu sam, czy też był to pomysł i działanie kilku osób.