CELEBRITY
❤️👨👩👧👦🍽️ Bez konferencji i politycznych przemówień. Donald Tusk spędził wolny dzień z rodziną, korzystając z dobrej pogody nad morzem 🌊
Donald Tusk wybrał się w niedzielę na spacer po centrum Sopotu. Premier pojawił się na Monciaku w towarzystwie najbliższych, korzystając z pogodnego dnia nad morzem. Miał na sobie czapkę z daszkiem i ciemne okulary, więc na pierwszy rzut oka można było odnieść wrażenie, że próbuje pozostać incognito. Wiemy, że szef rządu zamówił naleśniki na wynos.
Nie ma to jak spokojna niedziela z bliskimi, zwłaszcza gdy można choć na chwilę wyjść z rytmu codziennych obowiązków. Sopot przy dobrej pogodzie ma do tego idealne warunki: spacer po Monciaku, kawiarnia, obiad i trochę zwykłego oddechu od spraw, które na co dzień nie dają o sobie zapomnieć.
W niedzielę w Sopocie dopisywała pogoda, a na popularnym deptaku nie brakowało spacerowiczów. Donald Tusk wybrał się tam z rodziną, korzystając z wolniejszego dnia. Bez oficjalnych wystąpień, kamer ustawionych pod konferencję i politycznych deklaracji.
Premier miał na sobie czapkę z daszkiem oraz ciemne okulary. Taki strój pozwalał mu nieco wtopić się w tłum, choć w przypadku szefa rządu pełna anonimowość jest właściwie niemożliwa.
Wiemy, co zamówił
Jednym z punktów niedzielnego wyjścia były naleśniki. Donald Tusk wyszedł z lokalu z papierową torbą z jedzeniem na wynos. To raczej prosty wybór na spacerowy dzień niż wystawny obiad.
W menu tego miejsca naleśnik kosztuje od 20 do 40 zł. w zależności od dodatków. Jak na centrum Sopotu nie jest to kwota, która powinna szczególnie popsuć humor podczas niedzielnego wyjścia. Zwłaszcza gdy chodzi po prostu o szybki posiłek między spacerem a wizytą w kawiarni.
Chwila oddechu w Sopocie
W pobliżu Donalda Tuska widoczna była ochrona SOP. Szefa rządu ochrania kilku funkcjonariuszy (wynika to z przepisów). Ale poza tym wszystko wyglądało jak typowe weekendowe wyjście w Sopocie.
Czasem właśnie takie krótkie momenty pozwalają się zresetować, zapomnieć o bieżących troskach i najważniejszych sprawach, które czekają zaraz po powrocie do codzienności.
Nowa postać w otoczeniu Tuska. Pada zaskakujący scenariusz
Sikorski rezygnuje z przejazdu autem. Dokumenty jadą osobno
Czekali w Waszyngtonie na Nawrockiego kilka godzin. Takiej reakcji prezydenta się nie spodziewali