Connect with us

CELEBRITY

Kłopoty Czarnka. Komisja etyki zajmie się politykiem PiS

Published

on

Słowa Przemysława Czarnka pod adresem wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego wywołały burzę w Sejmie. Poseł PiS zarzucił rządowi, że utrzymuje w swoich szeregach “Ukraińców obrażających Polaków”. — Przeszedł sam siebie. Jego zachowanie i słowa były skandaliczne. Już dziś mogę powiedzieć, że wniosek w jego sprawie trafi do Komisji Etyki Poselskiej — mówi w “Fakcie” Ewa Schaedler, przewodnicząca komisji.

Do ostrej wymiany zdań doszło 9 czerwca podczas obrad Sejmu. Iskrą zapalną było wcześniejsze wystąpienie posła PSL Jarosława Rzepy, który zaatakował Dariusza Mateckiego. Polityk ludowców określił posła PiS mianem “politycznego pasożyta”, zarzucając mu budowanie kariery na podsycaniu społecznych emocji i szerzeniu nienawiści.

Do słów polityka PSL odniósł się później Przemysław Czarnek. — Trzeba być wyjątkowym hipokrytą, aby mówić do kogoś, że jest pasożytem, a popierać rząd, który twierdzi, że ludobójcy z OUN-UPA to są “tak jakby żołnierze niezłomni”. Wy jesteście pasożytami, wy jesteście zdrajcami narodu polskiego i interesu narodu polskiego. Z tego miejsca 1,5 roku temu debatowaliśmy ustawę o zakazie banderyzmu i ustawę o kłamstwie wołyńskim, która wprowadza karę pozbawienia wolności do lat 3 dla takich jak pan Szeptycki — mówił z sejmowej mównicy.

Na tym jednak nie zakończył wystąpienia. — Już wiemy, dlaczego zamroziliście tę ustawę w komisji sprawiedliwości. Po to, żeby ten rząd utrzymywał w swoim składzie takich ludzi jak Szeptycki, którzy mówią, że ludobójcy, którzy mordowali setki tysięcy Polaków, to są żołnierze niezłomni. Wstyd, skandal, żądam przerwy w obradach i zwołania Konwentu Seniorów celem wyjaśnienia tej sprawy, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków? — grzmiał poseł PiS.

Czarnek nawiązał do wypowiedzi Szeptyckiego w radiu TOK FM. Wiceminister, pytany o miejsce UPA w ukraińskiej pamięci historycznej, powiedział, że była to formacja walcząca o niepodległość Ukrainy i “trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni”, zastrzegając jednocześnie odrębność oceny zbrodni wołyńskiej.

Teraz okazuje się, że sprawą posła PiS zajmie się Komisja Etyki Poselskiej. — Pan Czarnek dzisiaj przeszedł sam siebie. Jego zachowanie i słowa były skandaliczne. Już dziś mogę powiedzieć, że wniosek w jego sprawie trafi do Komisji Etyki Poselskiej i zajmiemy się nim podczas kolejnego posiedzenia Sejmu — mówi w “Fakcie” posłanka Ewa Schaedler.

Przewodnicząca komisji podkreśla, że pochodzenie etniczne nie może być podstawą politycznych ataków. — Jeśli ktoś ma polskie obywatelstwo, jak pan minister Szeptycki, a jego przodkowie byli pochodzenia ukraińskiego i mówi o tym publicznie, to zasługuje na uznanie. Warto docenić, że otwarcie wypowiada się o swoich korzeniach, mimo że naraża się przez to na ataki — stwierdza posłanka.

Schaedler przypomina również o wielokulturowym charakterze przedwojennej Polski. — W okresie międzywojennym Polacy stanowili około 65 proc. mieszkańców II Rzeczypospolitej. Pozostałą część społeczeństwa tworzyli między innymi Białorusini, Żydzi, Ukraińcy, Rosjanie i Niemcy. Jeśli ktoś wypiera tę część naszej historii i próbuje stygmatyzować ministra, który otwarcie mówi o swoim pochodzeniu, godzi nie tylko w niego, ale również w dobre imię Sejmu — podkreśla przewodnicząca Komisji Etyki Poselskiej.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Unitednews360