CELEBRITY
BURZA W SEJMIE! Kowalski ostro o Tusku i Kierwińskim. Zapowiada wielkie rozliczenia! Idzie wojna? Szczegóły w komentarzu 👇
Podczas sejmowej debaty dotyczącej wniosku o odwołanie ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego doszło do wyjątkowo ostrego wystąpienia Janusza Kowalskiego. Poseł niezrzeszony, który jeszcze niedawno należał do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, skierował pod adresem premiera Donalda Tuska oraz członków jego gabinetu serię mocnych oskarżeń i politycznych deklaracji.
Kowalski poza PiS
Przypomnijmy, że 30 kwietnia 2026 roku Janusz Kowalski zrezygnował z członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie ze statutem ugrupowania oznaczało to również automatyczne zakończenie jego członkostwa w partii. Od tego momentu pełni mandat jako poseł niezrzeszony.
Był to kolejny zwrot w jego politycznej karierze. Wcześniej związany był z Suwerenną Polską, którą opuścił w czerwcu 2024 roku. Następnie dołączył do PiS, by po kilkunastu miesiącach ponownie znaleźć się poza strukturami partyjnymi.
Ostra krytyka ministra i premiera
Już od pierwszych minut swojego przemówienia Kowalski ostro krytykował ministra Marcina Kierwińskiego, zarzucając mu całkowite podporządkowanie premierowi Donaldowi Tuskowi. W emocjonalnym wystąpieniu wielokrotnie nawiązywał do polityki obecnego rządu, przedstawiając ją jako szkodliwą dla kraju.
Poseł stwierdził, że szef MSWiA bezrefleksyjnie wykonuje polecenia premiera, używając przy tym kontrowersyjnego zwrotu „Jawohl, Herr Tusk”. Krytyce poddał również innych członków Rady Ministrów, zapowiadając, że część z nich w przyszłości straci stanowiska.
Poparcie dla wotum nieufności
W dalszej części wystąpienia Kowalski potwierdził, że poprze wniosek o wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego. Przekonywał, że głosowanie nie dotyczy wyłącznie jednego ministra, ale – jak twierdził – całego sposobu funkcjonowania obecnej władzy.
Polityk zarzucał rządowi niekompetencję oraz działania sprzeczne z interesem państwa. W swojej przemowie wielokrotnie podkreślał, że obecny gabinet powinien zostać rozliczony za podejmowane decyzje.
„Będzie pan siedział”
Największe emocje wywołała końcowa część wystąpienia. Kowalski zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska oraz kilku członków rządu, zapowiadając, że po zmianie układu politycznego zostaną oni pociągnięci do odpowiedzialności.
W ostrych słowach stwierdził, że premier oraz wskazani przez niego ministrowie „będą siedzieć”, dodając, że otrzymają „sprawiedliwy proces”. Wypowiedź natychmiast wywołała reakcje zarówno na sali plenarnej, jak i w mediach społecznościowych.
Gorąca atmosfera w Sejmie
Na zakończenie przemówienia poseł ponownie zaatakował przedstawicieli rządu, oskarżając ich o pychę, cynizm oraz działania wymierzone w interes Polski. Kulminacją wystąpienia była deklaracja, że po przejęciu władzy jego środowisko polityczne dokona rozliczeń obecnego obozu rządzącego.
Słowa Janusza Kowalskiego błyskawicznie stały się jednym z najgłośniej komentowanych momentów sejmowej debaty. Zwolennicy polityka uznali jego wystąpienie za odważne i bezkompromisowe, natomiast krytycy ocenili je jako przykład skrajnej polaryzacji politycznej i dalszego zaostrzania sporu między rządem a opozycją.