CELEBRITY
Trzaskowski miał wiedzieć o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Ratusz zaprzecza, opozycja żąda dymisji
Rafał Trzaskowski miał wiedzieć o nieprawidłowościach w warszawskim Szpitalu Południowym co najmniej od 19 lipca 2025 r. Portal Zero.pl ustalił, że tego dnia ówczesny ordynator oddziału chirurgii wysłał do prezydenta Warszawy pismo z zastrzeżeniami do pracy lekarza Dawida Kacprzyka. Warszawski ratusz zaprzecza, by taki dokument wpłynął, a politycy opozycji domagają się dymisji.
Według Zero.pl ordynator już w czerwcu 2025 r. zgłosił swoje uwagi ówczesnej dyrektorce szpitala Annie Łukasik oraz jednemu z członków rady nadzorczej. Miesiąc później skierował pismo do Trzaskowskiego. Dwa miesiące po tym został zwolniony z placówki.
W wiadomości, do której dotarli dziennikarze portalu, ordynator pisał o Kacprzyku, że ten „wykonuje procedury, do których nie ma uprawnień, często bez nadzoru osób z odpowiednią specjalizacją. Wznieca konflikty, insynuuje, prowokuje pacjentów do składania skarg, za które sam w istocie odpowiada”.
Ratusz: takie pismo nie wpłynęło
Marzena Gawkowska, zastępczyni rzeczniczki prasowej warszawskiego urzędu, oświadczyła, że „taki dokument ani do Urzędu m.st. Warszawy, ani do prezydenta nie wpłynął”. — To nieprawdziwa informacja, wprowadzająca w błąd odbiorców — dodała.
Sam Trzaskowski przed publikacją Zero.pl przekonywał, że nie miał wcześniej żadnych informacji o możliwych nieprawidłowościach na SOR. — Przez ostatnie kilkanaście godzin sprawdzaliśmy, czy do urzędu wpłynęło jakiekolwiek pismo albo formalne zgłoszenie sygnalizujące problem. I takiego pisma nie znaleźliśmy — podkreślił.
Po publikacji prezydent Warszawy napisał na portalu X: „Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji”.
Były premier Mateusz Morawiecki napisał: „Najwyższe władze Koalicji Obywatelskiej od roku o wszystkim wiedziały i jedyne co z tym zrobiono to… zwolniono z pracy sygnalistę. (…) Wszyscy do dymisji”.
Sławomir Mentzen z Konfederacji stwierdził, że Trzaskowski i warszawska Platforma „wyrzucili z pracy lekarza, który ich o tym informował”. Olga Semeniuk-Patkowska z PiS napisała: „Oddaj fartucha i przestań się kompromitować”.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak ocenił: „Trzaskowski, jako doświadczony polityczny cynik, stosuje metodę kłamania prawdą. (…) Dobrze, że człowiek, który jest częścią tego bagna, nie został prezydentem”. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek dodał: „Takich szpitali jak Szpital Południowy w mafijno-patologicznym układzie Koalicji Obywatelskiej jest więcej. (…) Bo układ zaczyna się sypać”.