CELEBRITY
Afera w Szpitalu Południowym. “Prokuratura nie wie, gdzie jest Kacprzyk”
Prokuratura przesłuchuje dr. Emila Jędrzejewskiego — sygnalistę, który ujawnił patologie na SOR Szpitala Południowego. Jednocześnie śledczy przyznają, że nie wiedzą, gdzie przebywa Dawid Kacprzyk — 28-letni lekarz w trakcie specjalizacji anestezjologicznej, który kierował tym oddziałem i którego prokuratura chce koniecznie przesłuchać.
Prokuratura nie wie, gdzie jest Dawid Kacprzyk. Nie sądzę, aby się gdzieś ukrywał — powiedział prokurator generalny Waldemar Żurek podczas konferencji prasowej, odpowiadając na pytania reportera Kanału Zero.
Dr Emil Jędrzejewski stawił się po godz. 12 w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Czekali na niego dziennikarze. Lekarz nie odpowiadał na pytania. Prokuratura chce jak najszybciej zabezpieczyć dowody, które wskaże sygnalista.
Tymczasem pełnomocnik Kacprzyka mec. Jacek Dubois zagroził Jędrzejewskiemu procesem karnym. — Pan Jędrzejewski musi się liczyć z bardzo poważnym procesem karnym, który zostanie mu natychmiast wytoczony, jeżeli w ciągu najbliższych godzin nie odwoła zniesławiających, oszczerczych i nieprawdziwych informacji — powiedział “Rzeczpospolitej” Dubois.
Adwokat zakwestionował też kluczowy wątek afery — wykonanie tomografii pacjentowi po jego śmierci. Przyznał, że taka sytuacja miała miejsce, ale twierdzi, że dotyczyło to badania przyczyn zgonu i rozegrało się jeszcze przed zatrudnieniem Kacprzyka w szpitalu. Oświadczył, że jego klient zaprzecza zarzutom dotyczącym fałszowania dokumentacji i popełnienia błędów w sztuce lekarskiej.
Aferę wywołały publikacje Zero.pl i wtorkowy wywiad Jędrzejewskiego w Kanale Zero. Były ordynator chirurgii ujawnił, że pacjenci na SOR-ze umierali bez opieki, personel wykonywał im tomografię z wielogodzinnym opóźnieniem, a procedury były przeprowadzane wadliwie. — Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy — powiedział. Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski przyznał, że część zarzutów Jędrzejewskiego jest potwierdzana przez innych lekarzy pracujących w placówce.
Aktualnie w sprawie toczą się 2 śledztwa — jedno dotyczy Kacprzyka i jego wynagrodzeń, drugie obejmuje pracowników szpitala, urzędników ratusza i kwestię nadzoru nad placówką. Prokuratura analizuje 32 postępowania z ostatnich 3 lat, z czego 12 dotyczyło zgonów, a 5 — narażenia pacjentów na utratę życia lub zdrowia.
Jędrzejewski wcześniej alarmował prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach. Kilkanaście tygodni po tej interwencji stracił pracę. Trzaskowski wystąpił do Żurka z wnioskiem o pilne podjęcie czynności wyjaśniających. Według Polskiego Radia PiK prokuratura zapowiedziała, że zbada też, czy Trzaskowski wiedział o patologiach w szpitalu.