CELEBRITY
Koniec spotkania Morawieckiego z Kaczyńskim. Jest pierwszy komentarz. Czytaj więcej w komentarzu 👇
Zakończyło się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego. Były premier już odjechał spod siedziby PiS. — Nie zatrzymał się […]. Nie chciał z nikim rozmawiać — relacjonował reporter “Faktu” Jan Kwietniewski. Jak przekazał Rafał Bochenek, rozmowy, choć konstruktywne, “nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej”.
W czwartkowym spotkaniu (23 lipca) przy ul. Nowogrodzkiej udział brali Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Jacek Sasin. Początek zaplanowano na godz. 12. Po trzech godzinach, ok. godz. 15, były premier opuścił siedzibę PiS.
Rozmowy ostatniej szansy? Spóźniony Morawiecki przyjechał na Nowogrodzką
Morawiecki odjechał z Nowogrodzkiej. Koniec spotkania z Kaczyńskim
Morawiecki odjechał samochodem. — Nie zatrzymał się, tylko od razu pojechali. Nie chciał z nikim rozmawiać — relacjonował nasz reporter Jan Kwietniewski. Chwilę później w mediach społecznościowych pojawił się komunikat rzecznika PiS, Rafała Bochenka.
“Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej. Wszyscy parlamentarzyści w naszym środowisku politycznym mają te same prawa, ale także obowiązki” — poinformował polityk.
Bochenek przypomniał, że działacze PiS do końca dnia mają czas na złożenie oświadczeń o przynależności do partii i rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniu “Rozwój Plus”. “Pan prezes Jarosław Kaczyński od zawsze podkreśla, że jedność środowisk patriotycznych jest gwarancją dobrej przyszłości naszej Ojczyzny” — dodał rzecznik PiS.
Wcześniej Jacek Sasin przekazał, że już około 150 posłów PiS złożyło deklaracje dotyczące stowarzyszeń. Cały klub Prawa i Sprawiedliwości liczy 186 osób. — Mogę tylko apelować, żeby to zrobić, ponieważ my nie chcemy doprowadzić do sytuacji, w której z Prawa i Sprawiedliwości odejdzie. No ale każdy wybiera sam — mówił.
— Chciałbym też bardzo wyraźnie polemizować z twierdzeniem, że ktoś jest wypychany czy wyrzucany z Prawa i Sprawiedliwości. (…) Nikt nikogo nie wyrzuca. My dzisiaj dajemy możliwość wyboru. Nie można być w dwóch partiach jednocześnie — dodał na antenie RMF FM.