CELEBRITY
Donald Tusk zapowiada możliwy powrót regulowanych cen paliw pod koniec wakacji
Donald Tusk komentuje wysokie ceny paliw
Donald Tusk odniósł się do obecnych cen paliw na stacjach w Polsce, nazywając obecną sytuację „cenami Karola Nawrockiego”. Premier podkreślił, że pomimo pewnego spadku cen sytuacja na rynku paliw pozostaje niestabilna ze względu na kryzys na Bliskim Wschodzie. — Ktoś złośliwie powiedział, że był CPN, czyli Ceny Paliwa Niżej, a teraz mamy CKN, czyli ceny Karola Nawrockiego. Trochę tak jest niestety. Szkoda tych 4 mld — stwierdził szef rządu.
Możliwy powrót regulowanych cen paliw
Premier zapowiedział, że pod koniec wakacji rząd może ponownie wprowadzić regulowane ceny paliw, aby ograniczyć skutki wzrostu cen dla kierowców. — Rozmawiałem z ministrem finansów, jeśli okaże się, że sytuacja znów jest niestabilna i ceny mogą wzrosnąć, zaproponujemy rozwiązanie, które pozwoli na regulowanie cen przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, kiedy zaczynają się powroty — przekazał Tusk.
Podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych
Premier odniósł się również do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który skierował ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Oznacza to, że ustawa nie została jeszcze podpisana ani zawetowana. Rząd liczył na około 4 mld złotych wpływów z tego podatku, które miały zasilić program CPN (Ceny Paliwa Niżej). Ten program pozwolił kierowcom płacić mniej za benzynę i diesla do końca czerwca.
Nazwijmy rzecz po imieniu. W takich kryzysach, kiedy paliwo drożeje na świecie, koncerny zarabiają więcej. My zaproponowaliśmy, żeby od tych nadzwyczajnych zysków państwo pobrało podatek i finansowało obniżenie cen paliwa — powiedział Donald Tusk.
Prognozy dotyczące cen paliw
Mimo spadków cen ropy na światowych giełdach, ceny paliw w Polsce mają rosnąć. Eksperci przewidują, że benzyna będzie drożała wolniej, natomiast cena oleju napędowego może przekroczyć 8 zł za litr. Premier wskazał, że wprowadzenie regulowanych cen mogłoby złagodzić skutki wzrostu na rynku zwłaszcza w okresie powrotów z wakacji.