CELEBRITY
Nie żyje 44-latek, pilna ewakuacja wszystkich pasażerów pociągu. W akcji wszystkie służby
Tragedia na torach na warszawskiej Białołęce. Mężczyzna wtargnął prosto pod nadjeżdżający pociąg. Ofiara zginęła na miejscu, a służby prowadziły działania zabezpieczające i śledztwo.
Tragedia na torach
W piątek 19 czerwca na warszawskiej Białołęce doszło do tragedii. W okolicach stacji PKP Płudy pociąg potrącił 49-latka. Mężczyzna wtargnął pod nadjeżdżający skład na torach i nie zdołał uciec. W wyniku odniesionych ran, zginął na miejscu. W rejon przystanku błyskawicznie wysłano służby ratunkowe.
Czytaj także: RCB rozsyła pilny alert do Polaków. „Znajdź bezpieczne schronienie, przygotuj oświetlenie zastępcze”
Tragedia na Białołęce
Na miejscu zdarzenia szybko pojawiły się pogotowia, policja i straż pożarna. Niestety mężczyzna zginął na miejscu, a ruch pociągów w tamtych okolicach został wstrzymany. Służby prowadzą śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny zdarzenia.
Śledczy analizują każdą możliwą hipotezę – od celowego wtargnięcia, przez wypadek, aż po zaniedbania. Policja przekaże najnowsze wieści po oficjalnych ustaleniach.
Czytaj: Jest reakcja Tuska na odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu. Padły mocne słowa
Występowały duże utrudnienia na kolei
W rejonie wypadku przez dłuższy czas występowały spore utrudnienia na kolei. Pociągi były odwoływane i przekierowywane. W efekcie składy omijały stacje Warszawa Choszczówka oraz Warszawa Płudy. Na największe problemy narażeni byli pasażerowie pociągów relacji Warszawa – Działdowo.