CELEBRITY
🎾💔 To miał być jej dzień… Wszystko się posypało w kilka minut. Maja Chwalińska prowadziła już 6:2, 5:2 i była o krok od awansu do II rundy Wimbledonu. Wtedy doznała bolesnego urazu. Mimo walki do końca przegrała mecz i pożegnała się z turniejem 😔🇵🇱
W poniedziałek rozpoczęła się 139. edycja najstarszego i najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego na świecie — Wimbledonu. Pierwszego dnia na trawiastych kortach w Londynie zaprezentowała się Maja Chwalińska. Polska tenisistka rywalizowała z Mananchayą Sawangkaew i miała wymarzony początek. Ostatecznie przegrała 6:2, 5:7, 2:6 głównie przez uraz, którego doznała w trakcie meczu.
Świetna gra we French Open spowodowała, że Chwalińska dostała od organizatorów Wimbledonu tzw. dziką kartą i została rozstawiona z numerem 20. Przed turniejem w Paryżu Polka nigdy nie była notowana w najlepszej setce rankingu. W pierwszej rundzie w Londynie była faworytką.
Czytaj też: Maja Chwalińska nie wytrzymała i zakryła dłonią twarz. Wszystko się nagrało
23-letnia zawodniczka z Tajlandii jest 164. na liście WTA i musiała przebijać się przez kwalifikacje. Do głównej drabinki Wielkiego Szlema dostała się po raz drugi. W styczniu przegrała pierwsze spotkanie w Australian Open.
Pierwszego seta Polka rozpoczęła rewelacyjnie. Prowadziła 4:0 i wychodziło jej niemal wszystko. Rywalka z Tajlandii nie miała nic do powiedzenia. Ostatecznie 24-latka wygrała seta otwarcia 6:2.
W drugiej partii emocji było co niemiara. Zawodniczka z Dąbrowy Górniczej prowadziła już 5:2, ale zrobiło się bardzo nerwowo. Tym razem do wyłonienia zwyciężczyni potrzebny był tie-break, który padł łupem Tajki.
Nasza tenisistka pod koniec drugiego seta walczyła z bólem kostki, którą skręciła podczas jednej z akcji, gdy miała piłkę meczową. Potrzebowała przerwy medycznej. Koniec końców Chwalińska wróciła na kort, ale praktycznie nie była w stanie biegać. Poruszanie sprawiało jej ból.
Reprezentantka Polski podjęła jednak walkę, przede wszystkim sama ze sobą, lecz nie była w stanie grać na równym poziomie z rywalką. Kontuzja sprawiała jej wiele bólu. Przegrała trzeciego seta 2:6 i pożegnała się z tegorocznym Wimbledonem.
W drugiej rundzie Sawangkaew zagra albo z Amerykanką Alycią Parks (81. w najnowszym notowaniu listy WTA), albo Brytyjką Alicią Dudeney (245. WTA).