CELEBRITY
Nie żyje 14 osób, w tym dwoje dzieci. Porażające doniesienia z Libanu
Mimo obowiązującego rozejmu, Izrael ostrzelał wiele miast i wsi w Libanie. W poniedziałek zginęło aż 14 osób, w tym dwójka dzieci. Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa.
Izrael ostrzelał Liban
W poniedziałek 8 czerwca armia Izraela ostrzelała cele w południowym Libanie. Niestety nie były to obiekty wojskowe. Ucierpiała m.in. wioska Zifta w regionie miasta An-Nabatijja i miasto Tyr. W wyniku nalotów zginęło aż 14 osób, w tym dwójka małych dzieci.
Jerozolima ostrzelała 15 lokalizacji. Niestety jeden z pocisków uderzył tuż obok oddziału Czerwonego Krzyża. Uszkodzony został pojazd organizacji, w którym przebywała czwórka Libańczyków. Nie ma informacji o rannych czy zabitych w wyniku tego ataku.
Czytaj także: Seniorzy dostaną rekordowy dodatek z ZUS. Blisko 7000 złotych co miesiąc dla tych roczników
Izrael i Liban nieustannie łamią rozejm
Na Bliskich Wschodzie formalnie obowiązuje rozejm pomiędzy Izraelem, a Libanem. 16 kwietnia wprowadził go Donald Trump, jednak jak widać żadnej ze stron nie zależy na utrzymaniu go.
Rząd w Jerozolimie nieustannie łamie postanowienia zawieszenia broni, a Bejrut również odpowiada ogniem. W samym Libanie od 2 marca w wyniku izraelskich nalotów zginęło ponad 3 tysiące ludzi. Według źródeł, zdecydowana większość to niewinni cywile. Ministerstwo Zdrowia Libanu podaje, że ponad 25% ofiar stanowiły kobiety i dzieci.
Zobacz też: Dramat na Śląsku, szybowiec nagle runął na płytę lotniska. Są informacje o ofiarach
Wojna na Bliskim Wschodzie
Konflikt Izraela z Libanem to pokłosie wojny wypowiedzianej Iranowi przez Jerozolimę i Waszyngton. Kiedy wojska USA w porozumieniu z IDF zaatakowały na końcu lutego Teheran, wymiana ognia objęła cały Bliski Wschód. Liban nie jest stroną konfliktu, ale organizacja terrorystyczna Hezbollah opowiedziała się po stronie reżimu ajatollahów.
To wywołało sprzeciw rządu Binjamina Netanjahu i ostrzał oraz zajęcie terenów Libanu. W rezultacie sytuacja na granicy izraelsko-libańskiej gwałtownie się zaostrzyła, zmuszając tysiące mieszkańców do opuszczenia swoich domów. Społeczność międzynarodowa apeluje o deeskalację działań, obawiając się dalszego rozszerzenia konfliktu na kolejne państwa regionu.