CELEBRITY
Dantejskie sceny na miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyński nie wytrzymał
Podczas czerwcowej miesięcznicy smoleńskiej Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie przed pomnikiem smoleńskim na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Prezes Prawa i Sprawiedliwości w ostrych słowach skrytykował osoby protestujące przeciwko tym obchodom, łącząc ich działania z sytuacją geopolityczną kraju.
Zarzuty Jarosława Kaczyńskiego o współpracę z Rosją
W swoim wystąpieniu Jarosław Kaczyński wprost oskarżył uczestników kontrmanifestacji o działanie na szkodę ojczyzny. Stwierdził, że protestujący „służą Rosji, służą tym wszystkim, którzy chcą szkodzić Polsce, którzy prowadzą z Polską wojnę hybrydową, którzy chcą nasz kraj zniszczyć”.
Lider PiS dodał, że opinia ta dotyczy wszystkich manifestantów, dopuszczając możliwość, że część z nich to „skończeni głupcy, którzy wierzą w te wszystkie opowieści” lub wykazują się naiwnością. Polityk skrytykował również działania służb mundurowych, mówiąc:
To, że broni ich policja, to najlepszy dowód na to, że ta obecna władza niestety jest też w tym froncie.
Zobacz więcej: Dramat na Śląsku. Policja ogłosiła czarny alert
Zapowiedź rozliczeń i powrotu legalnych sędziów
Jarosław Kaczyński zaznaczył, że do zmiany obecnej sytuacji politycznej niezbędna jest jedność prawicy oraz wielka mobilizacja, co w jego ocenie doprowadzi do ostatecznego zwycięstwa. Zapowiedział, że po przejęciu władzy protestujący znikną z placu, a ich powiązania i źródła finansowania zostaną dokładnie wyjaśnione.
Prezes PiS ogłosił, że wyciągnięciem konsekwencji karnych wobec tych osób zajmie się prokuratura kierowana przez legalnych prokuratorów oraz „niezależne, losowane, kierowane przez prezesów, którzy powinni tymi sądami kierować, a zostali nielegalnie usunięci, sądy”.
Zobacz więcej: Nie żyje 41 osób, w tym troje dzieci. RCB przekazało tragiczne wieści
Zakłócenia podczas przemówienia Jarosława Kaczyńskiego
Wystąpienie lidera Zjednoczonej Prawicy nie przebiegało w spokoju, ponieważ było kilkukrotnie przerywane przez zgromadzonych kontrmanifestantów. Z tłumu niosły się okrzyki „Kłamca”, a przeciwnicy narracji PiS trzymali transparenty uderzające w oficjalne tezy partii dotyczące katastrofy z 2010 roku.
Odnosząc się do tych głosów krytyki, Kaczyński powtórzył swoje stanowisko dotyczące tragedii z 10 kwietnia, oświadczając:
Zbrodnia Putina, zbrodnia Rosji i jej polskich współpracowników to prawda o zamachu smoleńskim.