CELEBRITY
Dreszczowiec w finale Ligi Narodów. Polacy wygrali pięciosetową wojnę z USA. Czytaj więcej w komentarzu 👇
Polscy siatkarze znów wygrali Ligę Narodów! Biało-Czerwoni w chińskim Ningbo pokonali Stany Zjednoczone 3:2 (25:21, 23:25, 25:27, 25:23, 15:10). To już szósty medal Polaków z rzędu w tych rozgrywkach i trzeci złoty.
Polscy siatkarze są prawdziwymi dominatorami Ligi Narodów. Jako jedyna reprezentacja w sześciu ostatnich edycjach za każdym razem stawała na koncie.
Czytaj też: Co za mecz Roberta Lewandowskiego! Strzelił dwa gole dla Chicago Fire [WIDEO]
W tym roku Biało-Czerwoni bronili tytułu wywalczonego rok wcześniej także w chińskim Ningbo. Wtedy w finale pokonali Włochów, którzy tym razem odpadli już w ćwierćfinale właśnie z Amerykanami, tegorocznymi finałowymi rywalami kadry Nikoli Grbicia. Poprzednie starcie z USA w trwającej edycji Ligi Narodów zakończyło się pewnym zwycięstwem naszych siatkarzy 3:0.
Tym razem tak łatwo nie było. Choć od stanu 12:12 w pierwszym secie wszystko układało się po myśli Polaków. Biało-Czerwoni odskoczyli na cztery punkty przewagi, które utrzymali do końca. Druga partia miała zupełnie odmienny przebieg. Tym razem to Amerykanie od wyniku 12:12 zaczęli budować swoją przewagę. Polacy jeszcze próbowali odpowiedzieć. Zredukowali straty do jednego punktu, ale końcówka należała do rywali, którzy ostatecznie wygrali 25:23.
Jeszcze bardziej zacięty był trzeci set. Długo obie ekipy szły punkt za punkt. Świetna zagrywka Tomasza Fornala sprawiła, że Biało-Czerwoni odskoczyli na trzy punkty. Niedługo później prowadzili już 19:15, ale Amerykanie przeprowadzili szturm. Poprawili przede wszystkim blok i doprowadzili najpierw do wyrównania, a później w grze na przewagi wygrali 27:25.
Podrażnieni Biało-Czerwoni od początku czwartego seta zbudowali sobie 2-3 punkty przewagi. Dobry okres naszej gry przerwała zagrywka Jake’a Hanesa, podczas której Amerykanie doprowadzili do remisu 19:19. Tym razem to jednak końcówka należała do Polaków napędzanych kapitalną zagrywką Tomasza Fornala, który posłał aż dwa asy. Biało-Czerwoni wygrali 25:23 i doprowadzili do tie-breaka.
W nim Polacy od początku pokazali swoją siłę. Nerwowo zrobiło się jedynie w momencie, kiedy Amerykanie doprowadzili do remisu 6:6. Świetna postawa Szymona Jakubiszaka pod siatką dała naszym zawodnikom prowadzenie 11:7, którego nie oddali już do końca. Biało-Czerwoni wygrali 15:10 i po raz trzeci i drugi z rzędu wygrali Ligę Narodów.