Connect with us

CELEBRITY

Komentator aż krzyczał, wielkie Polki! Mecz z USA przejdzie do historii

Published

on

Wreszcie! Można tak powiedzieć o dyspozycji Magdaleny Stysiak, która przekroczyła barierę 30 pkt. Atakująca poprowadziła reprezentację Polski do bezcennego zwycięstwa po tie-breaku z USA w Lidze Narodów, ale niesamowitych zwrotów akcji nie brakowało. Ten wynik to kamień milowy w stronę awansu do turnieju finałowego.

Katarzyna Wenerska — Magdalena Stysiak, Anna Obiała — Maja Koput, Monika Lampkowska — Julita Piasecka, Aleksandra Szczygłowska — trener Stefano Lavarini zdecydował się na dokładnie taki sam skład, jaki posłał do boju na poprzedni mecz z Turcją, ale to Amerykanki lepiej weszły w mecz.

W pierwszym secie Amerykanki świetnie spisywały się na prawej stronie. Atak za atakiem kończyła Samedy, a swoje dodała również Thompson, która pojawiła się na podwójnej zmianie. Polki jakiś czas toczyły z rywalkami równy bój, ale druga część seta zdecydowanie należała do USA, które wygrały 25:20.

W drugim secie nasze zawodniczki od stanu 1:2 zdobyły… 11 pkt z rzędu. Na zagrywce była Julita Piasecka. Ta seria ustawiła całą partię. Choć Amerykanki w pewnym momencie zbliżyły się nawet na 3 pkt, to tym razem nasze zawodniczki wygrały 25:20 i doprowadziły do remisu 1:1 w setach.

W trzecim secie Polki długo były na minimalnym prowadzeniu, ale w końcówce rywalki doprowadziły do remisu. W naszej kadrze znakomicie spisywała się Magdalena Stysiak, która kończyła trudne piłki. W tej partii debiut w narodowych barwach zaliczyła Julia Orzoł, a ostatnia akcja zakończona przez Piasecką dała drużynie Stefano Lavariniego prowadzenie 2:1.

Zobacz także: Rosja przywrócona do światowej siatkówki. Oto konsekwencje dla Polski
W czwartego seta świetnie weszły nasze zawodniczki. Po bloku na atakującej rywalek prowadziły już 8:4. To jednak nie był koniec emocji. Amerykanki po skutecznych kontrach i i błędach naszych zawodniczek ze stanu 5:10 wyszły na prowadzenie 12:10. Był to moment przełomowy. Nasze rywalki konsekwentnie budowały przewagę i po wygranej 25:18 i doprowadziły do tie-breaka.

W tie-breaka lepiej weszły Amerykanki. Gra naszego zespołu była coraz bardziej niepewna i pojawiły się błędy. Po autowym ataku Piaseckiej rywalki prowadziły 5:2, ale Polki odrabiały straty. Nagle wszystkie ataki i kontry były zamieniane na punkt i to Biało-Czerwone prowadziły 12:9. W końcówce ciężar gry na siebie wzięła Julita Piasecka i Polki wygrały 15:12, a cały mecz 3:2.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Unitednews360