CELEBRITY
Mieszkańcy zabrali głos 😲😲👇
Mieszkańców Tarnawy-Kolonii na Lubelszczyźnie obudził nad ranem potężny huk. Przed godziną 4 rosyjska rakieta uderzyła w okoliczne pola. Wstrząs był odczuwalny w domach oddalonych od miejsca upadku. Świadkowie opisali „przeraźliwy szum”, świst oraz zapach spalenizny.
Do zdarzenia doszło w czwartek nad ranem w pobliżu Tarnawy-Kolonii. Wcześniej w regionie ogłoszono alarm związany z rosyjskimi atakami. Około godz. 3.40 wojsko wykryło w polskiej przestrzeni powietrznej niezidentyfikowany obiekt zmierzający w kierunku zachodnim. Miejsce jego upadku odnaleziono później na terenie niezabudowanym.
Rosyjska rakieta uderzyła przed godziną 4. Mieszkańcy zerwali się z łóżek
Korespondent „Super Expressu” rozmawiał z mieszkańcami Tarnawy-Kolonii, którzy opowiedzieli o pierwszych chwilach po uderzeniu rakiety. Z ich relacji wynika, że nagły wstrząs był na tyle silny, iż obudził osoby mieszkające w okolicy i wywołał natychmiastowe obawy o bezpieczeństwo najbliższych.
Jedną z osób, które opisały moment zdarzenia, była 69-letnia Maria. Kobieta spała, gdy nad ranem poczuła gwałtowny wstrząs.
– Aż mi nogi spadły z łóżka, taki był wstrząs – powiedziała Maria w rozmowie z korespondentem „Super Expressu”.
Mieszkanka Tarnawy-Kolonii nie miała wątpliwości, z czym może być związany potężny huk.
– Od razu wiedziałam, że to ruskie – dodała 69-latka.
Mimo bardzo wczesnej pory nie wszyscy mieszkańcy spali. Tadeusz Szafrański był przytomny, gdy w pobliżu miejscowości pojawił się obiekt. Jak przekazał korespondentowi „Super Expressu”, najpierw jego uwagę zwrócił „przeraźliwy szum”. Według jego relacji odgłos „trwał kilka sekund”, a następnie doszło do eksplozji.
Siła zdarzenia była odczuwalna także w domu Szafrańskiego, położonym ponad kilometr od miejsca upadku rakiety. W oknach budynku zatrzęsły się szyby. Mężczyzna przyznał, że całe zdarzenie mocno na niego wpłynęło, chociaż nie uważa się za osobę szczególnie bojaźliwą.
– Trudno to do czegokolwiek porównać. Bojącej natury nie jestem, ale tak to odczułem psychicznie, mocno naprawdę. Dłuższy czas wszystko się we mnie w środku trzęsło – powiedział Tadeusz Szafrański w rozmowie z korespondentem „Super Expressu”.
Relacja mieszkańca pokazuje, że uderzenie było wyraźnie odczuwalne nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie pola. Hałas oraz wstrząs dotarły również do zabudowań znajdujących się w większej odległości od powstałego leja.
Sołtyska Tarnawy-Kolonii: Wszystko się trzęsło
O wydarzeniach z czwartkowego poranka opowiedziała również Maria Daniłowska, sołtyska Tarnawy-Kolonii. W chwili uderzenia spała. Jak relacjonowała, przed pojawieniem się obiektu w miejscowości panował nocny spokój.
– Cisza, człowiek spał, środek nocy, a potem świst, gwizd i potężny huk, wszystko się trzęsło – powiedziała Maria Daniłowska w rozmowie z korespondentem „Super Expressu”.
Głośny odgłos i wstrząs obudziły mieszkańców wsi. Ludzie zaczęli wychodzić z domów, aby sprawdzić, co się wydarzyło. Kontaktowali się również ze swoimi bliskimi i pytali, czy wszyscy są bezpieczni.
Pierwsze minuty po uderzeniu upłynęły więc pod znakiem wzajemnego sprawdzania sytuacji. Mieszkańcy nie wiedzieli jeszcze, gdzie dokładnie spadł obiekt ani jakie skutki pozostawił. Z relacji sołtyski wynika, że po gwałtownym huku okolica ponownie ucichła, jednak w powietrzu utrzymywał się charakterystyczny zapach.
– A potem zrobiło się cicho, czuć było tylko swąd spalenizny – zakończyła.
Wspomnienia Marii Daniłowskiej są zbieżne z relacjami pozostałych mieszkańców. Najpierw słyszeli oni świst lub intensywny szum, a następnie potężny huk. Dopiero po eksplozji pojawiła się cisza, podczas której ludzie próbowali ustalić, co się stało i czy ich rodziny są bezpieczne.
F-16 ruszył za niezidentyfikowanym obiektem. Odkryto 10-metrowy lej
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że około godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Poruszał się on w kierunku zachodnim. W związku z wykryciem obiektu podjęto działania wojskowe.
W rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. Sześć minut później obiekt zniknął jednak ze wskazań systemów radiolokacyjnych. Stało się to jeszcze przed jego jednoznaczną identyfikacją.
Poszukiwania miejsca upadku były kontynuowane z powietrza. Śmigłowiec Mi-24 zlokalizował je na terenie niezabudowanym w pobliżu Tarnawy-Kolonii. To właśnie tam wcześniej mieszkańcy słyszeli potężny huk i odczuli wstrząs.
Na miejscu odkryto lej mający około 10 metrów. Powstał on w wyniku uderzenia rakiety w pole. Miejsce znajdowało się poza zwartą zabudową miejscowości.
Wcześniej w regionie został ogłoszony alarm związany z rosyjskimi atakami. Wykrycie obiektu, skierowanie myśliwca F-16 oraz późniejsze poszukiwania miejsca jego upadku rozegrały się w ciągu kilku minut. Ostatecznie ślad po uderzeniu odnaleziono w pobliżu Tarnawy-Kolonii, gdzie mieszkańcy nad ranem usłyszeli świst, szum i eksplozję.