Connect with us

CELEBRITY

Nowy europejski trend, w centrum Ukraina. “Ubolewam nad tym”

Published

on

W państwach europejskich podejmowane są inicjatywy, które mają zmusić Ukraińców do powrotu do kraju — stwierdził komisarz Rady Europy ds. praw człowieka. W ocenie dr. hab. Jana Brzozowskiego z UJ “to druga odsłona procesu, który określiłby jako cherry picking”. — Nie dziwi mnie to jako naukowca, ale […] ubolewam nad tym — przyznał. Dodał, że “lawina ruszyła” po apelu Wołodymyra Zełenskiego.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy podróżowałem po Europie, rozmawiając z Ukraińcami w wielu krajach, i słyszałem wiele opowieści o tym, co zostało nazwane “wypychaniem”. Zdecydowanie dostrzegam pewne tendencje — powiedział komisarz Rady Europy ds. praw człowieka Michael O’Flaherty.

Rosja działa tak w Polsce. “Uzyskuje kilka celów jednocześnie”

Ukraińscy uchodźcy a Europa. Prof. Jan Brzozowski: wygrywają zimne interesy

Komisarz wskazał na cięcia świadczeń socjalnych i dodatków mieszkaniowych. Mówił też o “wzroście nienawiści do Ukraińców w niektórych miejscach”. — Widzę, jak stają się ofiarami antyimigranckiej retoryki skrajnej prawicy, która chce obarczać imigrantów winą za wszystko, co idzie nie tak w społeczeństwie — dodał O’Flaherty.

W rozmowie z “Faktem” dr hab. Jan Brzozowski, kierownik Zakładu badań nad zmianami społecznymi w Europie Uniwersytetu Jagiellońskiego, wskazał, że “to część większego zjawiska”. — Pamiętajmy, że w momencie, gdy doszło do pełnoskalowej inwazji i kilka milionów Ukraińców wjechało do Europy, a Komisja Europejska uaktywniła dyrektywę o tymczasowej ochronie, w krajach członkowskich pojawiła się bardzo brzydka presja, żeby “zachęcać” do powrotu do domu obywateli Syrii — przypomniał.

Teraz mamy drugą odsłonę tego procesu, który określiłbym jako cherry picking [pl. wybiórcze podejście — przyp. red.], czyli pozostawienie tylko tych uchodźców, których chcemy, najlepiej zdrowych, pracujących i dobrze wykształconych — ocenił. Jak podkreślił, “to nie jest humanitaryzm, wygrywają zimne interesy”.

— Polityka państwa polskiego wcale znacząco tutaj nie odstaje — to jest europejski trend. Widzimy stopniowe wygaszanie ochrony tymczasowej na rzecz prawa pobytowego — co ładnie brzmi i generalnie ja też zgadzam się z tym, że coś, co jest tymczasowe, nie może trwać wiecznie — natomiast w całym tym pragmatyzmie nieco zapomniano o najbardziej potrzebujących — zaalarmował.

Mieliśmy dostać to od Ukraińców, a jest problem. Generał ma apel

Dr hab. Brzozowski zaznaczył, że chociaż “ok. 60-70 proc. Ukraińców pracuje, co jest fantastycznym wynikiem dla de facto uchodźców, jest też wiele osób, które nie mogą pracować — są chore, wymagają opieki”. — Słyszeliśmy apel siostry Chmielewskiej sprzed kilku dni — osoby starsze, zniedołężniałe nagle straciły dostęp do opieki zdrowotnej, możliwość pobytu w centrum zakwaterowania zbiorowego. To jest właśnie wynik tej zmiany politycznej — podkreślił.

— Jest taka właśnie mentalność, że ci, którzy są najsłabsi, powinni wrócić na Ukrainę, a tym, którzy pracują i płacą podatki, łaskawie pozwolimy im zostać. Nie dziwi mnie to jako naukowca, ale, i to w delikatnych słowach, ubolewam nad tym

— przyznał profesor UJ.

— Odnoszę wrażenie, że zmiana podejścia musiała zostać ustalona na jakimś szczycie. Nie ukrywam, że sama Ukraina trochę namieszała, kiedy prezydent Zełenski objeżdżał kraje członkowskie, mówiąc, żeby zachęcać do powrotu, szczególnie młodych mężczyzn. On działał w ramach interesów narodowych, ale przy okazji wylano dziecko z kąpielą — ocenił.

Jak zauważył, “teraz mówi się, że państwo może odmówić statusu pobytowego mężczyznom, którzy nielegalnie opuścili Ukrainę, czyli znaleźli się na terytorium Unii Europejskiej mimo wprowadzenia obostrzeń dla Ukraińców w wieku poborowym”. — Kiedy już pojawia się taki wyłom, w zasadzie nagle rusza lawina. I ruszyła lawina pozbywania się osób, które w 2022 r. w większości spełniały warunki objęcia ochroną na podstawie Konwencji dotyczącej statusu uchodźców — wskazał.

Przypomniał, że “wtedy uruchomiono tymczasową procedurę, m.in. ze względu na brak mocy przerobowych”. — Natomiast administracyjnie było to bardzo przebiegłe. Osoby, którym teraz odmawia się pozostania, de facto mogły wystąpić o status uchodźcy i azyl, ale wtedy mówiono im, że jest automatyzm i nie mają się czym przejmować. Trochę na tej solidarności europejskiej mogli się zawieść — podsumował dr hab. Brzozowski.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Unitednews360