CELEBRITY
Po publikacji książki ruszyło śledztwo. Chodzi o zdrowie Karola Nawrockiego
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy rozpoczęła śledztwo dotyczące okoliczności nagłego pogorszenia stanu zdrowia Karola Nawrockiego w czasie kampanii prezydenckiej w 2025 roku. Postępowanie dotyczy możliwości narażenia obecnego prezydenta na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Sprawa ma związek ze zdarzeniem, do którego doszło po jednym ze spotkań wyborczych na Dolnym Śląsku. Śledczy analizują, czy Nawrockiemu mogła zostać podana nieustalona substancja, która doprowadziła do gwałtownych objawów, w tym wymiotów, konwulsji oraz krótkotrwałej utraty przytomności.
Pierwsze działania prokuratury rozpoczęły się pod koniec czerwca po publikacjach medialnych opisujących incydent. W toku postępowania sprawdzającego zgromadzono również zawiadomienia złożone przez osoby prywatne, których treść była związana z badanym zdarzeniem.
Jak poinformowała prokuratura, dotychczasowe ustalenia nie pozwoliły wykluczyć, że po zakończeniu spotkania wyborczego w Ząbkowicach Śląskich doszło do nagłego i poważnego pogorszenia stanu zdrowia polityka. Z tego powodu zdecydowano o przejściu do etapu śledztwa, który umożliwia przeprowadzanie szerszych czynności procesowych.
Karol Nawrocki został poinformowany o wszczęciu postępowania i występuje w nim jako osoba pokrzywdzona.
Zdarzenie podczas kampanijnego objazdu
Śledztwo dotyczy wydarzeń z 15 maja 2025 r., gdy kandydat na urząd prezydenta uczestniczył w spotkaniach z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich i Dzierżoniowa.
Według relacji opublikowanej później w książce “Skąd się wziął Karol Nawrocki”, polityk poczuł się źle pod koniec jednego z wystąpień. Opisywał nagłe osłabienie, które pojawiło się bez wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych.
Po zejściu ze sceny został odprowadzony do autokaru, gdzie stracił przytomność. Jak relacjonował, po odzyskaniu świadomości nie pamiętał przebiegu kilku wcześniejszych minut.
Dramatyczne relacje współpracowników
W książce przytoczono także opisy osób towarzyszących Nawrockiemu podczas kampanii. Według ich relacji w autokarze doszło do gwałtownych wymiotów i silnych reakcji organizmu, które wywołały obawy o jego życie.
Obecny prezydent wspominał później, że współpracownicy byli wyraźnie wstrząśnięci sytuacją. Jeden z nich miał przyznać, że przez chwilę obawiał się najgorszego scenariusza.
Pojawiają się pytania o możliwe podtrucie
W relacji Nawrockiego pojawia się również temat ostrzeżeń, jakie miał otrzymywać od członków ochrony jeszcze przed zdarzeniem. Dotyczyły one potencjalnych zagrożeń związanych z bezpośrednim kontaktem z uczestnikami kampanii.
Sam polityk podkreślał jednak, że mimo takich sygnałów nie rezygnował z bliskich spotkań z wyborcami.
Dodatkowe kontrowersje wzbudziły słowa historyka prof. Andrzeja Nowaka, autora książki. Uznał on, że mogła istnieć próba wyeliminowania Nawrockiego z kampanii poprzez otrucie. Te przypuszczenia nie zostały jednak dotąd potwierdzone przez organy ścigania.
Śledczy będą wyjaśniać przebieg zdarzeń
Na obecnym etapie postępowania prokuratura bada wszystkie okoliczności incydentu. Dotychczas nie przedstawiono informacji, które jednoznacznie potwierdzałyby, że do zatrucia rzeczywiście doszło. Zadaniem śledczych będzie ustalenie, co doprowadziło do nagłego załamania zdrowia ówczesnego kandydata na prezydenta oraz czy w sprawie mogło dojść do przestępstwa.
Za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.