CELEBRITY
Ślubowanie nowej RPO bez posłów PiS. Ostre komentarze w rządzie
Sylwia Gregorczyk-Abram złożyła we wtorek ślubowanie przed Sejmem i oficjalnie objęła urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Tuż przed wygłoszeniem roty salę plenarną opuścili posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Ich demonstracyjne wyjście wywołało falę ostrych komentarzy ze strony polityków większości rządzącej.
Do zdarzenia doszło podczas wtorkowych obrad, gdy nowo wybrana rzeczniczka przystępowała do formalnego objęcia obowiązków. Wyjście opozycji było czytelnym manifestem sprzeciwu wobec jej wyboru. Szybko spotkało się z ripostą prowadzącego obrady marszałka i krytyką członków rządu.
Protest opozycji i uszczypliwa riposta marszałka
Posłowie PiS wyszli z sali dokładnie w chwili, gdy marszałek poprosił o powstanie do ślubowania. Wcześniej, w głosowaniu, opowiedzieli się przeciwko kandydaturze Gregorczyk-Abram, popierając Adama Borowskiego. Ich zachowanie natychmiast skomentował ze stołka marszałkowskiego Włodzimierz Czarzasty, zwracając się wprost do wychodzących.
„Nie chcę być złośliwy, ale widzę, że wszystkie podziały rozumu wam nie dały” – rzucił, nawiązując do trwającego rozłamu w PiS.
Chwilę później, w obecności pozostałych parlamentarzystów, nowa rzeczniczka odczytała rotę.
„Ślubuję uroczyście, że przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich dochowam wierności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, będę strzec wolności i praw człowieka i obywatela” – mówiła.
Zapewniła też, że powierzone obowiązki będzie wypełniać „bezstronnie, z najwyższą sumiennością i starannością”.
Fala krytyki ze strony przedstawicieli rządu
Postawa posłów PiS oburzyła polityków koalicji, którzy zareagowali w mediach społecznościowych. Minister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak pisał w serwisie X:
„Posłowie PiS, którzy gremialnie wychodzili z sali i zakłócali ślubowanie rzecznika praw obywatelskich Sylwii Gregorczyk-Abram nie szanują własnego państwa i nie godzą się z decyzjami demokratycznej większości. Ich zachowanie nie ma też nic wspólnego także z elementarną kulturą osobistą. Totalny upadek PiS!”.
W podobnym tonie wypowiedziała się wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer.
„Klub PIS wychodzi ze ślubowania RPO Sylwii Gregorczyk-Abram wybranej demokratycznie przez Sejm i Senat. Ta ich pogarda dla demokracji i państwa. My byliśmy na ślubowaniu Prezydenta Karola Nawrockiego, chociaż nasze zdanie na jego temat jest niezmienne. To kwestia szacunku do państwa, a nie sympatii politycznej” – napisała.
Wybór nowej RPO przez parlamentarną większość
Gregorczyk-Abram zastąpiła na stanowisku Marcina Wiącka. Sejm powołał ją 17 lipca większością 233 głosów, na wniosek Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Poparli ją także posłowie KO, PSL, Polski 2050, Lewicy oraz koła Centrum, a wybór zatwierdził następnie Senat stosunkiem głosów 59 do 25.
Przeciw byli nie tylko posłowie PiS, ale też politycy Partii Razem, którzy tłumaczyli swój sprzeciw dotychczasowym zaangażowaniem kandydatki w inicjatywy społeczne i polityczne. Ich zdaniem urząd RPO powinna objąć osoba w pełni neutralna.
Dorobek zawodowy i stanowisko nowej RPO
Nowa rzeczniczka to adwokatka z wieloletnim doświadczeniem przed sądami krajowymi i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Współtworzyła inicjatywę „Wolne Sądy” i Komitet Obrony Sprawiedliwości, występowała w sprawach dotyczących zakazu dystrybucji naklejek „strefa wolna od LGBT”, a ostatnio kierowała komisją ds. wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego i działaczy społecznych w latach 2015–2023, działającą w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Odpowiadając na zarzuty o stronniczość, Gregorczyk-Abram przekonywała, że jej praca zawodowa jest najlepszym dowodem bezstronności.
„Jestem adwokatką, która wielokrotnie reprezentowała w swojej karierze osoby o odmiennych poglądach politycznych, osoby, które w inne rzeczy wierzyły. Nigdy nie przysłoniło mi tego, co jest najważniejsze, czyli obrony ich praw i wolności” – zadeklarowała po głosowaniu.