CELEBRITY
TAAAAAAAKKKKKK 😍😍😍 szalony mecz i zwycięstwo 3:2 z USA 🥳
Polscy siatkarze obronili złoto Ligi Narodów! Po świetnym początku finałowego meczu z USA “Biało-Czerwoni” przegrali dwa sety, by potem podnieść się w świetnym stylu i doprowadzić do tie-breaka. Trener Nikola Grbić ściągał z boiska Wilfredo Leona i Bartłomieja Bołądzia, po drugiej stronie szaleli Jake Hanes i Matthew Anderson. Ostatecznie to Polska wygrała jednak 3:2 i po raz trzeci wygrywa Ligę Narodów.
Od kiedy w 2018 r. Liga Narodów zastąpiła Ligę Światową, tylko raz mistrz zdołał obronić tytuł – zrobiła to w 2019 r. reprezentacja Rosji. Polska miała nadzieję to powtórzyć i jako pierwszy zespół w historii wygrać Ligę Narodów trzykrotnie.
Amerykanie celowali zaś w swój pierwszy tytuł w tych rozgrywkach. Niedawno w Chicago gładko przegrali z “Biało-Czerwonymi” 0:3, ale w Ningbo spisywali się znakomicie – najpierw ograli mistrzów świata z Włoch, potem po kapitalnym, pięciosetowym widowisku Japonię.
Polska w drodze do finału bez większych problemów pokonała Ukrainę i Słowenię. Na początku niedzielnego meczu siatkarzy Nikoli Grbicia zaskoczył zagrywką Jake Hanes, ale szybko doprowadzili do remisu 6:6. Rywale od początku celowali zagrywką w Wilfredo Leona, ale polski przyjmujący odpowiedział asem serwisowym i znakomitymi atakami. Kiedy wykończył kontratak, Polska prowadziła 14:12.
Amerykanie grali nerwowo. Po kolejnym asie serwisowym Leona “Biało-Czerwoni” wygrywali już 19:15. Potem Grbić zastąpił siatkarza urodzonego na Kubie Kamilem Semeniukiem, a jego drużyna dopilnowała wygranej 25:21.
W trzecim secie Polska odskoczyła na dwa punkty, gdy Tomasz Fornal “ustrzelił” zagrywką Matthew Andersona. Amerykanie odpowiedzieli jednak serwisami Micaha Christensona, potem w ataku pomylił się Szymon Jakubiszak i drużyna Grbicia przegrywała 8:10.
Amerykanie dodali do przewagi punkt, gdy zatrzymali polskiego środkowego blokiem. Kontratak dał im prowadzenie 17:13. Szwankowało przyjęcie, więc Leona znów zastąpił Semeniuk. Rywali udało się dopaść przy stanie 20:20, po chwili Polacy zablokowali atak Andersona. Ale w kluczowym momencie seta w polu zagrywki “odpalił” Hanes, Amerykanie zyskali dwa punkty zaliczki i wygrali 25:23.
Na trzecią partię Grbić posłał szóstkę z jedną zmianą – cierpiącego w przyjęciu, a potem i w ataku Leona na dobre zastąpił Semeniuk. Amerykanie grali z dużą swobodą, asem serwisowym popisał się Anderson. Wynik oscylował wokół remisu. Zmieniły to zagrywki Fornala, po których Polska objęła prowadzenie 13:11.
W pewnym momencie “Biało-Czerwoni” mieli już cztery punkty przewagi – prowadzili 19:15 po dwóch zablokowanych atakach Andersona. Amerykanie odpowiedzieli jednak tym samym i doprowadzili do remisu 22:22. W trakcie radości po bloku Merrick McHenry uderzył wtedy łokciem Andersona – na tyle poważnie, że as ekipy USA musiał opuścić boisko. Polacy nie wykorzystali jednak zamieszania w szeregach rywali. W grze na przewagi ataku nie skończył Fornal, zrobił to natomiast Taylor Averill i Amerykanie wygrali 27:25.
Na czwartego seta Anderson, opatrzony przez lekarzy, wrócił jednak na boisko. Polscy siatkarze przy stanie 7:7 w końcu zablokowali Hanesa. Kolejny blok, tym razem Bartłomieja Lemańskiego, dał drużynie Grbicia prowadzenie 11:9. Kiedy rywale zatrzymali Bołądzia, trener zdecydował się postawić na wariant z trzema przyjmującymi – atakującego zastąpił Leon.
Wynik się wyrównał, ale po świetnym serwisie Semeniuka Polska wygrywała 17:15. Rywale odpowiedzieli kapitalną zagrywką Hanesa. Wynik odmieniły dwa asy serwisowe Fornala, “Biało-Czerwoni” prowadzili 22:20. Amerykanie dopadli ich jeszcze przed końcem, ale blok przy ataku Hanesa dał Polsce wygraną 25:23 i tie-breaka.
Na piątą partię “Biało-Czerwoni” wyszli bez Bołądzia. Mimo autowego ataku Leona, Polska objęła prowadzenie 6:5 – blok rywali przełamał Fornal, po drugiej stronie w piłkę nie trafił Averill. Punkt do przewagi dołożył przytomnym zagraniem przy siatce Jakubiszak.
W kluczowym momencie Polacy zatrzymali blokiem Hanesa, wygrywali już 10:7. Amerykanie już się nie podnieśli, drużyna Grbicia wykorzystała szansę. Wygrała 15:10 i zdobywa trzecie złoto LN.
Wcześniej w Ningbo brązowy medal – pierwszy w historii swoich występów – zapewniła sobie reprezentacja Słowenii, która pokonała 3:1 Japonię. Polska będzie w tym sezonie walczyć o jeszcze jeden medal, znacznie ważniejszy. We wrześniu zagra w mistrzostwach Europy, gdzie do zdobycia jest przepustka na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.