NFL
Tego się nie spodziewaliśmy.. Link w komentarzu! ⬇️
Tego się nie spodziewaliśmy.. Link w komentarzu! ⬇️
Zaskakujące kto miałby zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera
Wiceszefowa Ministerstwa Obrony Narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka ma być rozważana jako potencjalna następczyni Donalda Tuska na stanowisku premiera.
Takie informacje podała „Rzeczpospolita”.
Według dziennika temat pojawia się w kuluarach koalicji rządzącej, choć politycy nie mówią w tej sprawie jednym głosem.
Największe zainteresowanie taką kandydaturą mają wykazywać ludowcy.
Sama Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oficjalnie odcina się jednak od tych doniesień.
Zapewnia, że są to jedynie medialne spekulacje i że koncentruje się obecnie na projektach prowadzonych w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Publikacja „Rzeczpospolitej” wywołała dyskusję o przyszłym układzie sił w rządzie.
Chodzi nie tylko o ewentualne zmiany personalne, ale także o pozycję samej wiceszefowej MON, która w ostatnich miesiącach otrzymała bardzo ważne zadania.
Z ustaleń dziennika wynika, że pomysł powierzenia jej misji tworzenia rządu ma zwolenników przede wszystkim w Polskim Stronnictwie Ludowym.
Politycy Koalicji Obywatelskiej mają natomiast podchodzić do tych spekulacji z dużym dystansem.
Za kandydaturą Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej otwarcie opowiadają się niektórzy przedstawiciele PSL.
Wskazują przede wszystkim na jej skuteczność w pracy rządowej.
Jednym z polityków, którzy wypowiedzieli się w tej sprawie, jest poseł Marek Sawicki, były minister rolnictwa i marszałek senior obecnej kadencji Sejmu.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” ocenił, że wiceszefowa MON ma wyjątkową determinację i dobrze poradziła sobie z zadaniami związanymi z programem SAFE.
Stwierdził również, że jako pełnomocnik rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa ma obecnie większe uprawnienia niż którykolwiek z wicepremierów.
Sawicki poszedł jeszcze dalej i stwierdził, że kolejnym etapem jej kariery powinno być powołanie na stanowisko premiera.
Dodał, że sam nie czekałby z taką decyzją do wyborów.
Te słowa pokazują, że przynajmniej część polityków PSL widzi w Magdalenie Sobkowiak-Czarneckiej osobę, która mogłaby odegrać znacznie większą rolę w rządzie.
Sama zainteresowana tonuje jednak emocje.
W odpowiedzi na doniesienia przekazała, że są to wyłącznie spekulacje medialne.
Zapewniła, że nigdy nie było rozmowy na ten temat.
Podkreśliła też, że obecnie skupia się na projektach realizowanych w Ministerstwie Obrony Narodowej.