NFL
Z ostatniej chwili‼️
Z ostatniej chwili‼️
Protest przeciwko eksmisji w Poznaniu. Doszło do przepychanek z policją
Między uczestnikami zgromadzenia a policją doszło do przepychanek. Komornik prowadzi rozmowy z kobietą w sprawie dalszego przebiegu eksmisji.
Pani Sandra przekazała wcześniej portalowi ePoznań, że na Osiedlu Maltańskim mieszka od 33 lat. Kobieta twierdzi, że nie wykorzystała jeszcze wszystkich możliwości prawnych związanych z obroną swojego miejsca zamieszkania.
Według jej oświadczenia postępowanie eksmisyjne zostało podjęte z inicjatywy Parafii Jana Jerozolimskiego za Murami. Sprawa wywołała protest, a głos na jej temat zabrała także w Sejmie posłanka Razem Marcelina Zawisza.
Eksmisja na Osiedlu Maltańskim. Tłum zebrał się przed domem pani Sandry
Na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu zebrał się tłum osób sprzeciwiających się eksmisji pani Sandry. Jak wynika z relacji reportera Polsat News obecnego na miejscu, protestujący przynieśli banery i skandują hasła, część z nich jest wymierzona w komornika.
Sytuacja stała się napięta. Policjanci utworzyli przed zgromadzonymi kordon i próbują opanować zamieszanie. Funkcjonariusze korzystają z megafonu, jednak według relacji z miejsca jego komunikaty są zagłuszane przez krzyki protestujących. Doszło również do przepychanek między policją a uczestnikami protestu.
W tym samym czasie trwają rozmowy dotyczące samej eksmisji. Reporter Polsat News informował, że negocjacje pomiędzy komornikiem a panią Sandrą prowadzone były już od około godziny. Służbom zależy na pokojowym przeprowadzeniu czynności, jednak obecność kilkudziesięciu osób zgromadzonych na miejscu utrudnia przebieg interwencji.
Policja stara się rozproszyć protestujących. Z relacji Polsat News wynika, że właśnie zgromadzenie stało się jednym z głównych problemów podczas wykonywania czynności przez komornika.
Pani Sandra mieszka tam od 33 lat. Mówi o niewykorzystanych możliwościach prawnych
Pani Sandra przedstawiła wcześniej swoją sytuację w oświadczeniu przekazanym portalowi ePoznań. Podkreśliła w nim, że z Osiedlem Maltańskim jest związana od ponad trzech dekad. Jednocześnie zaznaczyła, że według niej sprawa pod względem prawnym nie została jeszcze wyczerpana.
– Mieszkam tu 33 lata i nie wyczerpałam wszystkich możliwości prawnych związanych z obroną miejsca zamieszkania. Parafia Jana Jerozolimskiego za Murami zdecydowała się na wezwanie komornika wszczęcie eksmisji – przekazała pani Sandra w oświadczeniu cytowanym przez portal ePoznań.
Z jej słów wynika, że to właśnie działania Parafii Jana Jerozolimskiego za Murami doprowadziły do obecności komornika i rozpoczęcia czynności związanych z eksmisją. Kobieta wskazuje przy tym na długość swojego zamieszkiwania na osiedlu oraz na możliwości prawne, z których – jak twierdzi – nadal może skorzystać.
Na miejscu sytuacja pozostaje jednak skoncentrowana przede wszystkim wokół prowadzonych czynności i protestu. Kilkudziesięciu zgromadzonych ludzi próbuje nie dopuścić do eksmisji, podczas gdy policja zabezpiecza teren i podejmuje działania wobec protestujących.
Marcelina Zawisza o eksmisji w Poznaniu. Padły słowa o Kościele, deweloperze i mieście
Do wydarzeń na Osiedlu Maltańskim odniosła się również posłanka partii Razem Marcelina Zawisza. Polityczka komentowała sprawę podczas wystąpienia w Sejmie. Przedstawiła przy tym własną ocenę sytuacji i odpowiedzialności za wydarzenia w Poznaniu.
– Trwa właśnie eksmisja na Osiedlu Maltańskim. To druga eksmisja na zlecenie Kościoła.
Jak wygląda sytuacja w Poznaniu? Sytuacja w Poznaniu wygląda tak, że kuria ramię w ramię z deweloperem i przy przyzwoleniu miasta, którym rządzi Koalicja Obywatelska, wyrzucają z domów ludzi, którzy te domy po prostu budowali cegła po cegle – komentowała w Sejmie posłanka partii Razem Marcelina Zawisza.