Connect with us

CELEBRITY

Tragiczna śmierć Łukasza Litewki. Kierowca postanowił odzyskać prawo jazdy

Published

on

Śmierć posła Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną. 57-letni kierowca podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku w Dąbrowie Górniczej, postanowił odzyskać prawo jazdy, które stracił po zdarzeniu. — Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji — mówi reporterce “Faktu” pani Natalia, partnerka zmarłego Łukasza. Sąd podjął decyzję w tej sprawie.

Po tragicznym wypadku w Dąbrowie Górniczej, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, 57-letni kierowca, Sławomir K., stracił prawo jazdy. Mężczyzna wyszedł z aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł i teraz postanowił ubiegać się przed sądem o odzyskanie prawa jazdy.

Sławomir K., 57-letni kierowca podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Dąbrowie Górniczej, złożył zażalenie na decyzję prokuratury o odebraniu mu prawa jazdy. Rozpatrzeniem wniosku rankiem we wtorek, 16 czerwca, zajął się Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej. Sprawa ruszyła za zamkniętymi drzwiami, jej jawność została wyłączona.

Czekając na decyzję sądu, reporterce “Faktu” udało się porozmawiać z panem Zdzisławem Litewką, tatą Łukasza, i partnerką zmarłego posła panią Natalią, którzy przyszli na rozprawę.

Pan Zdzisław Litewka obawia się, że sąd zdecyduje się przywrócić kierowcy prawo jazdy. Jak zauważa, zginął jego syn, a uzasadnienie decyzji o uchylenie aresztu wskazuje, że nic się nie wydarzyło. Jego zdaniem ocena sądu jest bardzo pobłażliwa wobec kierowcy.

Tata Łukasza Litewki przyznaje, że nie spodziewa się, by 57-latek otrzymał za ten czyn karę więzienia — jego zdaniem dostanie wyrok w zawieszeniu. — Gdyby oddali mu teraz prawo jazdy to tak naprawdę świadczyłoby to o tym, jaki jest tutaj stosunek wymiaru sprawiedliwości — komentuje w rozmowie z reporterką “Faktu” Zdzisław Litewka.

— Nie chciałabym żyć w kraju, w którym osoby, które zabijają inne osoby, nie są w stanie w ogóle wytłumaczyć dlaczego, składają kilkukrotnie zeznania, które są za każdym razem inne, wsiadają za kółko. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Biorąc pod uwagę, że ta osoba mieszka nieopodal, bałabym się wyjść z psem, że [kierowca — przyp. red.] zasłabnie, zemdleje, wyleje mu się kawa na spodnie albo pomyśli, że to ptak — powiedziała reporterce “Faktu” pani Natalia Bacławska, partnerka zmarłego Łukasza Litewki.

57-letni kierowca Sławomir K. nie pojawił się w sądzie. Jego pełnomocnik, Maksymilian Alwaeli, podkreśla, że postępowanie jest w toku i wciąż trwają czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności wypadku. Wskazuje też na zasadę domniemania niewinności.

— Są ustawowe przesłanki do stosowania, do orzekania takim postanowieniem, od jakiego się odwołujemy. W ocenie obrony nie zostały one spełnione i brak jest podstaw do zatrzymania prawa jazdy na tym etapie — mówi aplikant adwokacki Maksymilian Alwaeli, pełnomocnik Sławomira K.

Jak wyjaśnia, chodzi tu o małe prawdopodobieństwo, że w prawomocnym wyroku sąd wyda Sławomirowi K. zakaz prowadzenia pojazdów. W zażaleniu podniesiono też to, że 57-latek miał doprowadzić do śmiertelnego wypadku nieumyślnie. — Co więcej, naruszenie tych zasad ruchu, prowadzenia pojazdu w ruchu lądowym również było nieumyślne — wskazuje pełnomocnik Sławomira K., Maksymilian Alwaeli.

Sąd w Dąbrowie Górniczej wkrótce potem ogłosił decyzję — prawo jazdy Sławomira K. nadal będzie zatrzymane. Postanowienie to jest prawomocne.

Tragiczny wypadek w Dąbrowie Górniczej. Zginął poseł Łukasz Litewka
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 23 kwietnia, w Dąbrowie Górniczej. Poseł Łukasz Litewka (†36 l.) jechał rowerem ulicą Kazimierzowską, gdy został potrącony przez samochód osobowy Mitsubishi Colt. Życia parlamentarzysty nie udało się uratować.

Prokuratura prowadzi śledztwo, mające wyjaśnić dokładne okoliczności i przyczyny tego zdarzenia. W związku ze sprawą przesłuchano już wielu świadków, w tym strażaków i policjantów, którzy interweniowali na miejscu tragedii, a także zabezpieczono nagrania z akcji służb. Jak dotąd nie odnaleziono jednak naocznego świadka zdarzenia.

Sekcja zwłok potwierdziła, że poseł Łukasz Litewka zmarł w wyniku ciężkiego urazu nogi i masywnego krwotoku. Według ustaleń śledczych poseł w momencie potrącenia rozmawiał przez zestaw słuchawkowy, a więc nie naruszał przepisów.

Jak przekazała prokuratura, 57-letni kierowca, który usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nie był pod wpływem żadnych substancji mogących wpływać na jego zachowanie ani nie korzystał wówczas z telefonu.

Sławomir K. przyznał się do spowodowania wypadku. Miał tłumaczyć się chwilową utratą świadomości spowodowaną stanem zdrowia, ale dotychczasowe badania lekarskie podważają wiarygodność tych wyjaśnień. Śledczy czekają wciąż na szczegółową rekonstrukcję wypadku z uwzględnieniem stanu zdrowia podejrzanego.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Unitednews360