CELEBRITY
Tragedia na wieczorze panieńskim w Grecji. Zginęła przyszła panna młoda
Tragiczna historia 37-letniej Włoszki. Kobieta miała brać ślub, tymczasem odbędzie się jej pogrzeb. Przyszła panna młoda zginęła w wypadku w Grecji. Pojechała tam z przyjaciółkami na swój wieczór panieński. Jedna z nich została w tym samym zdarzeniu poważnie ranna.
Sara Ceccantini spędzała urlop na śródziemnomorskiej wyspie Mykonos, kiedy samochód, którym podróżowała, zderzył się z innym pojazdem — poinformował grecki portal To Vima. Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek (14/15 czerwca). Serwis podaje, że Ceccantini była jedną z czterech pasażerek samochodu i zajmowała w chwili wypadku tylne siedzenie.
Sky TG24 przekazuje, że 37-latka, mieszkająca na co dzień w Arezzo, została przewieziona po wypadku do szpitala w stanie krytycznym. Lekarzom nie udało się uratować jej życia. W wypadku poważnie ucierpiała też jej przyjaciółka, która wciąż znajduje się w greckim szpitalu.
W sobotę, 20 czerwca Włoszka miała wziąć ślub z ukochanym Lucą Bugiallim. Dramat na drodze zniweczył te plany. Sara osierociła córkę, która ma około trzech lat.
Tragiczna śmierć Sary głęboko dotknęła naszą całą społeczność. Tak młode życie przerwane zbyt wcześnie, tuż przed jednym z najpiękniejszych momentów. Składam najszczersze wyrazy współczucia rodzinie, bliskim oraz wszystkim, którzy ją kochali
— napisał w mediach społecznościowych burmistrz Arezzo.
Ceccantini była zatrudniona w Grupie Prada w miejscowości Valvigna. Po informacji o jej śmierci właściciel firmy, Patrizio Bertelli, zamknął fabrykę o godzinie 15 czasu lokalnego, by uczcić jej pamięć — podaje Sky TG24.
Mama Mai z Mławy zareagowała na opinię biegłych o Bartoszu G.
Oficjalny profil gminy San Giovanni Valdarno, położonej niedaleko rodzinnego miasta Ceccantini, również oddał jej hołd, poświęcając jej wpis.
Nasza społeczność jest wstrząśnięta tragiczną śmiercią Sary Ceccantini, która zginęła w wypadku samochodowym w Grecji na kilka dni przed swoim ślubem. Sara była młodą kobietą, szanowaną i cenioną profesjonalistką. W sobotę miała poślubić Lucę Bugialli, którego ojciec prowadzi firmę przy Via Lavagnini w San Giovanni. Cała społeczność San Giovanni Valdarno składa najszczersze kondolencje rodzinie Sary, jej małej córce, Lucie oraz wszystkim bliskim, dzieląc ból, który głęboko dotknął nasz region
— napisano.