Connect with us

CELEBRITY

Katarzyna Piekarska zasłabła w Sejmie. Zdradza, po co poszła do posłów PiS

Published

on

W czwartek Katarzyna Piekarska zasłabła w Sejmie. Stało się to chwilę po tym, jak podeszła do posłów PiS. W rozmowie z “Faktem” opowiada, o czym z nimi rozmawiała. — Pan Bochenek kompletnie mnie zlekceważył — podkreśla posłanka. Zdradziła też, że kilku polityków PiS do niej zadzwoniło.

W czwartek (18 czerwca) Katarzyna Piekarska podeszła do posłów PiS. Parlamentarzystka była wyraźnie zdenerwowana. W momencie rozmowy z Rafałem Bochenkiem nagle zasłabła. Posłance pomogła Katarzyna Sójka z PiS. Jest ona lekarką i byłą ministrą zdrowia.

Zasłabła w Sejmie. Wcześniej podeszła do polityków PiS. Wiemy, do kogo

“Fakt” zapytał Katarzynę Piekarską o zdarzenie z Sejmu. — Czuję się już w porządku, trochę zmęczona. Jest mi bardzo przykro, bo nie rozdam dziś nagród w konkursie “Pokaż swojego pupila”. To konkurs edukacyjny na Mokotowie, żeby i dzieci, i seniorzy pokazali w formie plastycznej swoje zwierzęta. Żałuję, bo nie czuję się na siłach, żeby wziąć w tym udział, a bardzo chciałam poznać uczestników — mówi.

Posłanka potwierdza, że podeszła do posłów PiS w związku z opublikowaną przez nich grafiką. Na niej widniały nazwiska polityków KO — w tym Katarzyny Piekarskiej — i podpis: “kto był pacjentem VIP bez kolejki?”.

Bardzo się zdenerwowałam tą grafiką. Ja tego nie widziałam, pokazał mi to kolega z klubu. Nie mogłam uwierzyć. Potem ktoś mi powiedział, że była konferencja prasowa, gdzie też padło moje nazwisko. Było mi po prostu, tak po ludzku, strasznie przykro. Tym bardziej że jestem osobą, z którą można normalnie porozmawiać. Można było do mnie zadzwonić i zapytać — podkreśla posłanka.

Co więcej, naprawdę w sieci można prześledzić moją drogę medyczną, ponieważ zdecydowałam się na mówienie publicznie o chorobie. Uznałam, że może ten mój przykład zachęci ludzi do badań profilaktycznych. A tu wykorzystano moją chorobę do tego, żeby pokazać, że jedna grupa pacjentów jest bardziej uprzywilejowana — dodaje.

Katarzyna Piekarska: kilku posłów PiS do mnie zadzwoniło
— Poszłam po to, żeby poprosić, aby usunęli tę grafikę, a już na pewno moje nazwisko. Powiedziałam, że jak tego nie zrobią, to proces. Pan Bochenek kompletnie mnie zlekceważył. Podeszłam do niego, bo on jest rzecznikiem prasowym PiS, więc odpowiada za to, co się ukazuje na oficjalnych profilach partii. Nigdy nie byłam w tym szpitalu, a ta grafika jest kłamliwa i sugeruje, że korzystałam z jakiegoś saloniku VIP. Na moim profilu można naprawdę zobaczyć, gdzie się leczę. To wrzucenie mnie na tę grafikę jest po prostu obrzydliwe — mówi Katarzyna Piekarska w rozmowie z “Faktem”.

Posłanka zdradza nam również, że kilku posłów PiS do niej zadzwoniło po tej sytuacji. — Było mi bardzo miło. Powiedzieli, że grafika jest niedopuszczalna. Życzyli powrotu do zdrowia i przepraszali — dodaje.

PiS wymieniło ich z nazwiska. Politycy KO odpowiadają. “Już dawno…”

Zawrzało podczas wystąpienia Giertycha. Czarnek wstał. “Oddaj kasę!”

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Unitednews360