CELEBRITY
Miszczak ma być wściekły na Bagiego. “Zrobił to w białych rękawiczkach”
Emocje wokół “Farmy Bagiego” nie opadają. Przypomnijmy, że w mediach gruchnęła informacja, że ulubieniec Edwarda Miszczaka miał bez uzgodnienia z Polsatem “pożyczyć” sobie format znanego programu i przenieść go do internetu. Informator Pudelka twierdzi, że pracownicy stacji nie mogą się z tego otrząsnąć. “Zrobił ten projekt z premedytacją” — przekonuje.
“Farma Bagiego” zadebiutowała w serwisie YouTube 15 czerwca. Dwa dni później influencer w dość lakoniczny sposób poinformował, że drugi odcinek jego programu nie trafi na razie do sieci. Co ciekawe, z serwisu YouTube zniknął też pierwszy epizod. Na jaw wyszło, że Bagi miał zbyt mocno zainspirować się show Polsatu o niemal identycznym tytule. Influencer zrobił to ponoć bez konsultacji ze stacją, a przede wszystkim z Edwardem Miszczakiem.
W mediach pojawiła się informacja, że Bagi nie wykupił licencji do formatu “Farmy” i nie skonsultował swoich działań ze stacją. Co ciekawe, influencer był gościem finałowego odcinka hitowego programu Polsatu. Produkcja twierdzi, że podpatrzył tam kulisy show i przeniósł pewnie rozwiązania do swojego formatu.
Według osoby związanej z Polsatem nikt nie wiedział o planach Bagiego, który do tej pory uchodził za ulubieńca Edwarda Miszczaka. Ten miał wiązać z nim wielkie nadzieje.
Miszczak jest wściekły, bo o wszystkim dowiedział się z YouTube’a
— twierdzi informator Pudelka.
Nie spodziewaliśmy się tego po Bagim. Przychodził do siedziby Polsatu, wszyscy traktowali go jak przyjaciela, a on potem zrobił coś tak nielojalnego. Bardzo nieładne zachowanie. Zrobił ten projekt z premedytacją, a my zapraszaliśmy go wszędzie — “Nasz nowy dom”, “Must be the Music”, “Taniec z gwiazdami”, no i “Farma”. Najbliższe osoby Edwarda nic nie wiedziały. To jest dla nas rozczarowanie roku. Zrobił to w białych rękawiczkach. Teraz udaje, że nic nie wie, że nie wiedział o żadnej licencji
dodaje osoba z Polsatu.
Menedżerka Bagiego już wcześniej zapewniała, że razem z Bagim są zaskoczeni zaistniałą sytuacją. “Wyjaśniamy sprawę u źródła, naszym celem jest sprawne i szybkie rozwianie wszelkich wątpliwości i porozumienie się, dam znać jak tylko będę miała więcej szczegółów” — zapewniała w rozmowie z Pudelkiem.
W programie “Farma Bagiego” dziewięć osób ze świata internetu pracuje na farmie i wykonuje zlecone zadania, aby jak najdłużej utrzymać się w show. Na takich samych zasadach opiera się też format Polsatu. W pierwszym odcinku “Farmy Bagiego” mogliśmy zobaczyć m.in. Gawronka, Crazy Oliwkę, Damiana Glinkę, Weronikę Białek i Miłosza Kuleszę.
Bagi nie ma dla fanów dobrych informacji. “Dziękuję za wszystkie wiadomości wsparcia”
Ruszył program Bagiego. Tak internauci oceniają “Farmę”
W Polsacie wrze po premierze programu “Farma Bagiego”. Mamy stanowisko stacji