CELEBRITY
Czarzasty nie wytrzymał, Czarzasty musiał interweniować‼️
Podczas posiedzenia Sejmu doszło do ostrej wymiany zdań między posłem Sławomirem Ćwikiem a Przemysławem Czarnkiem. Poszło o możliwość wyjścia Polski z unijnego systemu handlu emisjami ETS. Emocje sięgnęły zenitu, gdy były minister edukacji, domagając się prawa do sprostowania, ruszył w stronę prowadzącego obrady marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Awantura wybuchła w trakcie debaty o cenach paliw. Wcześniej Czarnek apelował z mównicy o przyjęcie forsowanej przez PiS ustawy obniżającej VAT i akcyzę na paliwa. Chwilę później głos zabrał poseł Sławomir Ćwik z Centrum, który zwrócił się bezpośrednio do polityka PiS, zarzucając mu wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Riposta była natychmiastowa.
Apel Czarnka o tanie paliwo
W swoim wcześniejszym wystąpieniu Czarnek gorąco apelował o obniżkę podatków na paliwo. Przypominał, że PiS już wcześniej „docisnął” rząd w tej sprawie.
„Przed Wielkanocą docisnęliśmy was ustawą o obniżeniu podatku VAT i akcyzy na paliwa, po paru tygodniach ugięliście się na kilkanaście tygodni, zwolniliście Polaków z wysokich cen, ale znów są wysokie” – mówił z mównicy.
Wzywał przy tym rząd do kolejnego ustępstwa.
„To ugnijcie się raz jeszcze, przyjmijcie na tym posiedzeniu naszą ustawę o obniżeniu VAT-u z 23 do 8 procent i akcyzy na wszystkie paliwa. Dajcie Polakom tanie paliwo! Do roboty!” – wołał.
Zarzuty Ćwika: „Dlaczego pan okłamuje Polaków?”
Wtedy do sporu włączył się Ćwik, oskarżając Czarnka o manipulację w sprawie unijnego systemu handlu emisjami. Zaczął mocnym akcentem:
„29 lipca 2026 roku skończyła się tak zwana Zjednoczona Prawica. I bardzo dobrze”.
Potem uderzył wprost w posła PiS.
„Panie pośle, dlaczego pan okłamuje Polaków? Dlaczego pan okłamuje Polaków, że Polska może od tak wyjść z ETS-u? Pan nie jest głupcem. Pan doskonale wie o tym, że jesteśmy związani prawem europejskim i wyjście z ETS-u to jest wyjście z Unii Europejskiej albo zapłata wielomiliardowych odszkodowań. Pan za głupców ma polskich wyborców” – mówił.
Zwrócił się też bezpośrednio do wyborców.
„Nie dajcie się oszukiwać takim kłamcom, którzy bezczelnie, ordynarnie was okłamują. Pan kłamie, panie pośle Czarnek, w sprawie ETS-u” – dodał.
Riposta Czarnka: „Gdzie pan kończył te studia?”
Czarnek nie czekał na swoją kolej. Jeszcze z ław poselskich przerwał wystąpienie okrzykiem:
„Gdzie ty się prawa uczyłeś, człowieku?”, po czym zgłosił się do sprostowania.
Marszałek nie udzielił mu jednak głosu od razu, najpierw dopuszczając do mównicy posła Janusza Kowalskiego. Wtedy właśnie, nie mogąc zabrać głosu, Czarnek ruszył w stronę prezydium.
Sprostowanie dostał dopiero po wystąpieniu Kowalskiego.
„Są co najmniej trzy drogi wyjścia z ETS-u, tylko trzeba tego chcieć. Trzeba chcieć Polakom obniżyć cenę energii, wy tego nie chcecie – lobbiści. Więc niech pan, panie pośle Ćwik, nie kompromituje siebie i swojej wiedzy prawniczej. Gdzie pan kończył te studia? Tam, gdzie Kropiwnicki pisał habilitację, albo Myrcha doktorat? Śmiechu warte!” – odparł, nie szczędząc przedmówcy uszczypliwości.
Konfrontacja przy marszałku i tło sporu
Wymiana zdań nie zakończyła się na mównicy. Marszałek Czarzasty ogłosił minutę przerwy, ale nastroje na sali wcale nie opadły. Czarnek podszedł do stolika marszałkowskiego, gdzie doszło do żywiołowej dyskusji proceduralnej między posłem PiS a Czarzastym oraz zebranymi wokół parlamentarzystami.
Cała sytuacja wpisuje się w szerszy spór o koszty energii i politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Politycy PiS regularnie postulują zawieszenie lub opuszczenie systemu ETS jako sposób na szybkie obniżenie rachunków za prąd, a koalicja rządząca odpowiada, wskazując na wieloletnie zaniedbania w transformacji energetycznej z czasów rządów PiS oraz na wiążący charakter prawa europejskiego.