CELEBRITY
Partnerka Łukasza Litewki o problemach po jego śmierci i przyszłości fundacji
Śmierć Łukasza Litewki i reakcje po tragedii
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 roku w wieku 36 lat, potrącony przez samochód podczas rowerowej przejażdżki w Dąbrowie Górniczej. Były poseł Nowej Lewicy zyskał szerokie uznanie dzięki działalności społecznej i licznym akcjom charytatywnym, szczególnie na rzecz zwierząt oraz osób potrzebujących wsparcia. Fundacja TeamLitewka, którą współtworzył, zdobyła rozgłos na terenie całej Polski, a sam Litewka stał się symbolem zaangażowania.
Działania partnerki po śmierci Litewki
Po śmierci polityka i społecznika Natalia Bacławska, jego partnerka, ujawniła, że zablokowano profile społecznościowe Litewki i fundacji. Wobec tego postanowiła zebrać wokół siebie osoby wcześniej współpracujące z Litewką, by kontynuować jego misję. Jak wyjaśniła w rozmowie z „Faktem”:
„Śledzono nas, obrzucano kłamliwymi oszczerstwami. Łukasz jest moją miłością, poświęcił całe swoje życie, aby pomagać innym. Gdy profil Łukasza i fundacji TeamLitewka został zablokowany, postanowiłam skupić ludzi oddanych Łukaszowi w jednym miejscu i prowadzić akcje na swoim profilu do czasu, aż powołana zostanie nowa fundacja.”
Bacławska dodała, że swoje działania prowadziła jako głos zmarłego Litewki oraz jego społeczności, a nie w celach politycznych czy osobistego rozgłosu.
Konflikty wokół fundacji i ochrona dziedzictwa Litewki
Partnerka zmarłego podkreśliła, że nie planuje angażować się politycznie i nie chce zastępować Litewki w roli parlamentarzysty:
„Nie pcham się do polityki. Nie jestem godna, aby zastępować Łukasza, nie chcę iść tą drogą. Moim obowiązkiem jest podtrzymywać jego głos w walce o prawa zwierząt, ideały, o które walczył.”
Poza żałobą bliscy Litewki musieli zmierzyć się z publicznymi oskarżeniami i negatywnymi komentarzami. Bacławska relacjonowała:
Partnerka Łukasza Litewki o problemach po jego śmierci i przyszłości fundacji
„Nie można było przeżyć żałoby, bo byliśmy atakowani, a wręcz dochodziło do tego, że pojawiały się oskarżenia, nieprawdziwe informacje, śledzono nas i obrzucano kłamliwymi oszczerstwami.”
Według jej relacji szczególnie trudne były te sytuacje dla rodziców Litewki, którzy w krótkim czasie stracili syna i potem byli wystawieni na kolejne trudności.
Ataki i nękanie po śmierci Litewki
Bacławska opisała również zdarzenia, które miały miejsce po śmierci polityka, w tym obecność nieznanych osób w okolicach jej domu. Powiadomiła odpowiednie służby o tych incydentach:
„Przed moim domem pojawiały się dziwne osoby. Zamartwiam się o rodziców Łukasza. Stracili syna, ich koszmar ciągnie się. Ataki, kłamstwa, pomówienia. W dalszym ciągu odbywa się polowanie na nas i atakowanie nieprawdziwymi informacjami, ale my robimy się coraz bardziej odporni.”
Pomimo tych trudności, osoby związane z działalnością społeczną Litewki nie zamierzają zrezygnować z dalszej pracy. Bacławska zaznaczyła:
„Jestem dumna, że udało się powołać fundację w tak trudnych okolicznościach. Łukasz patrzy na nas z góry. Robimy wszystko, żeby był z nas dumny, zrobimy jeszcze więcej niż dotychczas.
Nowa Fundacja im. Łukasza Litewki ma kontynuować pomoc oraz realizować projekty zapoczątkowane przez zmarłego społecznika, odpowiadając na potrzeby osób i organizacji, które wcześniej korzystały z jego wsparcia.