CELEBRITY
Władimir Putin grozi Europie. Właśnie zapowiedział ataki odwetowe
Władimir Putin grozi Europie. Prezydent Rosji planuje ataki odwetowe na każde europejskie państwo, które wyśle w stronę jego kraju drony. W takiej sytuacji każdy kraj musi spodziewać się odpowiedzi.
W trakcie nieformalnej rozmowy z absolwentami uczelni wojskowych, Władimir Putin miał zagrozić atakiem państwom europejskim. Jak donosi portal Onet, z ust prezydenta Rosji miały paść słowa:
Rozumieją, że nastąpi atak odwetowy. Myślę, że wszyscy to rozumieją lub powinni rozumieć. Dlatego starają się w każdy możliwy sposób zdystansować się od tego.
Przywódca miał zapewniać, że w przypadku obecności dronów z Europy na terytorium Rosji, jego kraj wyśle statki bezzałogowe „w odwecie”.
Zobacz więcej: Zapadła decyzja ws. przyjazdu Zełenskiego do Polski. Wszystko już jasne
Władimir Putin wskazuje na kraje bałtyckie
W szczególności Władimir Putin miał także nawiązać do postawy krajów bałtyckich. Jego zdaniem państwa te starają się unikać napięć i „nie wskazują palcem na Moskwę”, kiedy na ich terenie pojawiają się drony
Mówią, że to ukraińskie drony – powiedział Putin. – To błąd, awaria systemu walki radioelektronicznej albo coś jeszcze innego.
Według donosów drony z Rosji, coraz częściej pojawiają się bowiem w pobliżu Łotwy oraz Estonii. Jak tłumaczy Ukraina, statki faktycznie należą do naszego wschodniego sąsiada, ale są przekierowywane z kursów do Rosji w kierunku innych państw bałtyckich. W nawiązaniu do tych ataków drogowych prezydent stwierdził, że to próba „destabilizacji” społeczeństwa rosyjskiego. Dodał:
Przy tak potężnym wpływie, kiedy cały Zachód im pomaga, a dronów nadlatuje cała fala, chodzi im o to, by wywołać niepewność co do działań rosyjskich sił zbrojnych.
Zobacz więcej: Czy macierzyństwo to wyrok dla kariery na scenie? Mało kto mówi o tym, jak show-biznes traktuje matki [REPORTAŻ]
Rosja twierdzi, że „NATO nikogo nie uchroni”
Według rosyjskiej propagandy na terenie Łotwy powstają także bazy, z których Ukraina chce wysyłać drony do Rosji. Jak informuje tamtejszy wywiad, mają one znajdować się w portach: Adazi, Selonia, Lielvarde, Dyneburg i Jekabpils. Urzędnicy zapewniają również, że pozyskują bardzo precyzyjne informacje w tym temacie na podstawie szczątków zestrzelonych obiektów.
Jednocześnie rosyjskie służby nazwały Łotwę mianem „wspólników terrorystów”. Poinformowano także o tym, że członkostwo tego kraju bałtyckiego w NATO nie uchroni go przed „sprawiedliwą karą”.